1. Fala rozkoszy


    Data: 01.08.2020, Kategorie: Klasycznie Autor: anonim

    Jacka znałam jeszcze z podstawówki, ale nasze kontakty ograniczały się do zdawkowego "cześć" w windzie. Zdziwiłam się wiec kiedy któregoś razu zapukał do moich drzwi. Zaprosiłam go do środka i poczęstowałam herbatą. Rozmowa nie kleiła się, czułam, że przyszedł o coś prosić. W końcu odważył się i zapytał: - Nie poszłabyś ze mną na studniówkę?. Nigdy nie zapomnę tamtego wieczoru. Założyłam długą czarną suknie z głębokim dekoltem, czarne pończochy i pantofle na wysokim obcasie. W domu miałam być dopiero nazajutrz, gdyż hotel, w którym odbywała się studniówka, był oddalony od centrum miasta. Jacek zarezerwował dwa pokoje, żebyśmy nie musieli wracać po nocy. Impreza była świetna, tańczyliśmy non stop. Kiedy muzyka zwalniała czułam jego gorący oddech i dotyk ręki gładzącej moje włosy. Było mi z nim tak dobrze. Zabawa zbliżała się ku końcowi, więc poszliśmy do recepcji po klucze. Wsiedliśmy do windy. Na trzecim piętrze Jacek chwycił mnie mocno za rękę i pociągnął do swojego pokoju. Nim zdążyłam cokolwiek powiedzieć znaleźliśmy się w środku. Wtedy przyparł mnie do ściany i zaczął całować. Czułam jak jego dłoń podciąga mi sukienkę i wędruje w gore pończoch. Drugą ręką Jacek pieścił ...
    ... moje piersi. Nagle objął całą dłonią moja cipkę, a mnie przeszył gorący dreszcz. Gdy wsunął palec głębiej nie byłam się już w stanie opierać. Czułam jak bardzo podnieca go wilgotność miedzy moimi nogami. Sięgnęłam do jego rozporka. Członek był już twardy. Nagle Jacek przestał mnie całować. Myślałam, że to już koniec ale on klęknął przede mną ściągnął mi majtki i zaczął mnie tam całować. Było jak w niebie. Jego język penetrował moją kobiecość w taki sposób, że z trudem trzymałam się na nogach. Myślałam, że za chwilę eksploduje, ale mój ukochany wstał i podciągnął mnie na dół. Zsunęłam mu spodnie i włożyłam sobie jego członka do ust. Widziałam jak to na niego działa. Nie był w stanie powiedzieć ani słowa, głaskał tylko moja twarz i włosy. Kiedy się podniosłam ponownie rozwarł mi uda i wszedł we mnie. Z każdym jego pchnięciem odpływałam coraz dalej. Objęłam go w pasie nogami, a on oparł mnie tak o ścianę, że sama regulowałam tempo. Fala rozkoszy gwałtownie wdarła się w moje ciało. Krzyczałabym, ale on zamknął mi usta gorącym pocałunkiem. Do domu wracałam uszczęśliwiona. Od tamtej pory jesteśmy ze sobą i wciąż mamy nowe ekscytujące pomysły, a najlepsze są te spontaniczne i zwariowane. 
«1»