1. Odmiana I


    Data: 29.08.2020, Autor: argonian

    Treść tego postu może zawierać treści wulgarne, mogące przypadkiem urazić niektórych czytelników.
    
    Wszystkie postacie są fikcyjne.
    
    Kopiowanie ZABRONIONE!
    
    "Cześć kochanie. To jak widzimy się dzisiaj? Wczoraj kupiłam to, nad czym się zastanawiałyśmy." Takim smsem właśnie zostałam zbudzona z 6 godzinnego snu. Napisała go Kasia, moja dziewczyna.
    
    Ja nazywam się Magda. Chodzę z Kasią od roku, ona uznaje to za wielką miłość. Z początku też tak myślałam, ale z czasem miłość przechodziła. Teraz jestem z nią tylko i wyłącznie dla seksu. Jest w tym nieziemska. Takiej minetki jak ona, nie zrobiła mi żadna. Zebrałam się bardzo szybko z łóżka. Od jakiegoś czasu sypiam naga, ale ma to jedną wadę. Mieszkam w bloku. W mojej sypialni jest duże okno. Często widzę jak podgląda mnie facet z bloku naprzeciwko. Nie powiem, czasem podjara mnie myśl o tym, że widzi mnie taką mężczyzna. Nie raz, nawet zdarzało mi się, że myślałam o seksie z facetem.
    
    Nietety mam traume. Spotykałam się z jednym w wieku 17 lat przez jakies 2 miesiące. On ciągle się do mnie dobierał, próbował ciągle cos kombinować. Jak to facet ciągle chetny. Ale ja nie chciałam. Czułam że to za wcześnie. Pewnego dnia kiedy szliśmy, jak zawsze przez nasz ulubiony lasek znowu zaczął się dobierać. Ja jak zwykle odpowiedziałam : NIE. On nie przestał, tamtego dnia był bardziej stanowczy. Pomyślałam wtedy, no dobra zrobie mu loda, co mi szkodzi.
    
    - Dobra Darek prosze skończ. Zrobię ci laske ale nie chce jeszcze pierwszego ...
    ... razu.
    
    Klęknęłam przed nim. Już zaczynałam rozpinać mu spodnie, kiedy on złapał mnie za włosy. Mocno za nie pociągnął, szarpiąc w góre.
    
    - Nie, ja mam ochote cię rozdziewczyć, a mi się nie odmawia. Poczułam silne uderzenie w twarz, dostałam mocnego liścia. Rozpłakałam się. Kochałam go niesamowicie mocno. Stałam w bezruchu. Darek robił co chciał czułam jak mnie rozbiera, bije i... I na tym się skończyło. Ocknęłam się w szpitalu. Bijac mnie uderzył w skroń, przez co zemdlałam. Budząc się myslałam. - Ufff koniec koszmaru, może nawet mnie nie rozdziewiczył. - Ale pomyliłam się, badania wykazały, że zostałam zgwałcona.
    
    W pracy jak zawsze pełno roboty papierkowej. Pracowałam w ogromnej firmie na stanowisku księgowej. Zatrudnionych tu było wiele ładnych kobiet. Z paroma nawet byłam bliżej.
    
    Po gwałcie straciłam do siebie jakikolwiek szacunek. Traktowałam siebie przedmiotowo. Może nie dosłownie ale kiedy podobała mi się jakaś dziewczyna, podniecała mnie zawsze próbowałam ją poderwać, nie koniecznie na seks, ale chociaż poflirtować. Faceci nie interesowali mnie w ogóle.
    
    Podczas pisania pewnego dokumentu, kątem oka zauważyłam pewnego mężczyznę. Dla mnie to był szok. Nie trawiłam facetów, a tu spojrzałam na jednego i co ważniejsze, zainteresował mnie. Zgubiłam go w korytarzu. Próbowałam znaleść, po całym biurze, ale to na nic. Nie było go nigdzie.
    
    Wracając z pracy zamiast do domu od razu wstąpiłam napalona do mojej Kasi. Liczyłam na jakieś orgazmy. Otworzyła mi drzwi w samym ...
«12»