1. Przebieralnia


    Data: 11.11.2019, Kategorie: Dojrzałe Twoje opowiadania Autor: Nauczycielka

     Mój dyżur szkolny, tego piątkowego dnia, powoli dobiega końca. Musiałam jeszcze tylko po sprawdzać przy basenowe szatnie. Najpierw zajrzałam do damskiej przebieralni. Sprawdziłam czy wszystko jest w porządku i czy ktoś, czegoś czasami nie pozostawił. Wszystko było wporzadku, więc zamknęła drzwi i prze szłam w kierunku męskiej przebieralni. 
      Weszłam. Początkowo wydawało mi się, ze i tam już nikogo nie ma, ale prze sunelam się bardziej dalej.
      Do moich uszu dobiegł szum wody i pomyślałam, ze ktoś zapomniał ją zakręcić. Poszłam więc w kierunku, pomieszczeń prysznicowych i stanęła jak wrota. Za murowanie mnie. Zaparkować mi dech w piersiach przez ułamek sekundy. Stałam bez ruchu, niczym mumia, patrząc się przed siebie. Patrząc na stojącego pod natryskiem prysznicowy, nagiego Adama. Stałam i gapilam się na jego nagie cialo. Na jego tors. Na jego przyrodzie nie. Na jego, sporych rozmiarów, penisa. Stałam czując się za żenowana. 
    
     Adam zobaczył mnie, po bardzo krótkiej chwili. On również był zaskoczony, moja obecnością. Chwycił jednak swój recznik i bardzo szybko owinąć się nim, od pasa w dół. 
    
     Odetchnelam w końcu i jakoś się opanowała. Jakoś doszłam do siebie, po tym chwilowym zdezorientowaniu.
    
     - Co Ty tu jeszcze robisz? - zapytałam.
    
    - Trenował, przed zawodami. - odpowiedzial
    
    - Cholera. Zapomniałam. No tak. Rzeczywiście. Zawody szkolne. - przypomniałam sobie nagle. - Za tydzień. Prawda? - dodałam.
    
     - Zgadza się - potwierdził i odezwał się znowu. - ...
    ... Mogłabym pani, zaczekać na zewnątrz? Pięć minut i wychodzę.
    
     Mogłabym. Jasne, ze mogłabym. Ale po co, skoro i tak już widziałam Ciebie nagiego. - pomyślałam, gdy się przesunął w moją stronę i przeszedł do jednej z otwartych szafek. Nawet spojrzał na mnie przez ramię, jakby sprawdzając, czy jeszcze jestem.
    
     - No mogłaby pani wyjść? Chciałbym się wreszcie ubrać. - powiedział znowu.
    
     - Przeciez już Cb zobaczyłam nagiego. To co za różnica czy wyjdę. Czy zostanę - odpalam. - Swoją drogą, to muszę Tobie powiedzieć, ze nie masz się czego wstydzić. - panelami, sama nie wiedząc dlaczego.
    
     Adam, westchnął. Nie patrząc już na mnie, pozbył się tego ręcznika. Widziałam, ze sięga do szafki bo swoją bieliznę i coś wemnie pękło. Coś się zemną stało. 
    
     Zrobiłam zaledwie dwa kroki do przodu i się znalazłam przy nim. Mało tego. Od wróciłam Adama do siebie, wpatrując się w tego jego ogiera. W ułamek sekundy puzniej, już go tarmosilam swoją dłonią. Poczułam, ze się szybko wyprezyl i byłam pod ogromnym wrażeniem. Adam natomiast objął mnie. Przyciągnął do siebie. Jego silne dłonie, wydały się pod dolną część mojej sukienki. Jego dłonie, zaczęły ściskam, moje pośladki, a nasze wargi ust, zaczęły się o siebie ocierac. Jeszcze mocniej ściskam mój tylek i oddychają nie równo.Nie planowałam nad sobą. Zaczęłam całować jego tors i osuwala się w dół jego ciała. Powoli, powoli, zbliżała się swoimi ustami do jego penisa. 
    
     Znalazłam się przed Adamem na kolanach i miałam jego dłonie rąk na ...
«12»