1. Moja fantazja


    Data: 24.11.2019, Kategorie: Dojrzałe Twoje opowiadania Autor: Fantasta

     Pierwsza myśl jaka się pojawiła w mojej głowie, byla taka, że mojej mamie, należy się porządne pieprzenie. Ze moja mama, potrzebuję, porządnego bzyka nią. Potrzebuję fiuta w swojej rozkosznej cipce. Druga moja myśl była taka, że skoro tak odważnie, mówiła o tym swojej koleżance, to mogę przecież zadowolić. Całkiem dobrze ją mogę zadowolić. Trzecia moja myśl była taka, żeby nie czekać i zacząć działać. Nie czekać i zrobić to, czego ona pragnie. Czego chce. Wprawdzie nie wiedziałem, jak na mnie zareaguje, ale jakoś o tym nie myślałem w tamtej chwili. Poprostu czekałem, aż mama weźmie prysznic i wróci do pokoju,. Gdy tak się stało, miała na sobie, seledynowy szlafrok, byle jak przeważa y. Powodowało to to, że widziałem jej cycki. Może nie jakieś duże, ale odpowiednie cycki. Widzialem, że się trochę zmieszana i poprawiła górna część szlafrok. Potem usiadła na fotelu, prosząc, bym zrobił jej drinca. Podając go mamie, znowu spojrzałem w kierunku jej biustu i wróciłem na wąską sofę. Wąską, ale wygodną. Usiadłem i wpatrzylem się w jej nogi. W jej uda. Odetchnąlem głęboko i naprawdę miałem ochotę przeleciec, swoją własną mamę. Znowu odetchnąłem i się wreszcie odezwałem. 
    
    * mamo. Muszę Cb o to zapytać. Poprostu muszę.
     * dobrze. Pytaj synku. - odpowiedziala. - Ale najpierw zrób mi jeszcze jednego drinca.
    
     Znowu wstałem i po chwili znowu podałem jej szklaneczkę wypełnioną szkocką wódka. Ponownie wróciłem na sofę. 
    
     * a teraz słucham. O co chcesz mnie zapytać?
     * słyszałem ...
    ... twoją rozmowę ostatnio z Panią Sylwią.
    
      Mama podniosła wzrok. Spojrzała na mnie zdziwiona. Chyba zdziwiona. 
    
     *podsluchiwales?
     * nie mamo. To był przypadek. Naprawdę to był przypadek.
     * konkretnie, co słyszałeś? - zapytała.
     * to, że Ci brakuje seksu. To, że potrzebujesz porządnego seksu. To że dawno się nie kochała. - przemówiłem.
     * No dobrze. Słyszałeś. Trudno.
    
     Odetchnąlem. Wstałem. Pod szedłem do mamy. Stanąłem z tyłu za oparciem fotela i nagle położyłem swoje ręce na jej ramionach. Zacząłem je delikatnie masować, a mama wygodniej się rozsiadła.
    
    * przyjemnie mamo?
    * tak synem ku. Bardzo przyjemnie.
    
     Postanowilem zaryzykować. Powoli przesuwane ręce do jej szyi i zacząłem nimi zjeżdżać w kierunku jej piersi. Słyszałem, że mama oddycha nie równo, a ja byłem już prawie, przy jej cyckach. 
    
    * nie. - powiedziała nagle, pochylać się nie co do przodu. - Nie synku. Nie z Tobą. Nie mogę z Tobą syneczku.
    
     Ponownie się oparła, i podjąłem kolejna próbę. Tym razem byłem nie co bardziej stanowczy. Znowu się chciała odsunąć, ale tym razem, moje dłonie wsjnely się w jej szlafrok. Tym razem zacząłem jeździć swoimi dłońmi po jej piersiach. Po sutkach, które nabrzmialy. 
    
     *proszę przestań. - powiedziała cicho, a nawet położyła swoje ręce na moich rękach, chcąc je oderwac od siebie.
    
     Nie pozwoliłem na to i bylem coraz bardziej podniecony. Zresztą. Mój penis był wystarczająco twardy i gotowy do działania. 
    
     Powoli przesunął się od oparcia fotelu w bok. ...
«12»