1. Nie trać głowy


    Data: 27.09.2018, Kategorie: Masturbacja Hardcore, BDSM Autor: Zygi1313

    Niniejsze opowiadanie nie jest kopia, ani wiernym tłumaczeniem, jest wolnym przekładem, z dodatkami ,znalezionego w sieci opowiadania bez autora...
    
    Zawsze wiedziała, że jej fascynacja śmiercią i ścięciem w szczególności jest dziwna.
    
    Nigdy nie przyznała sie do tego żadnemu z przyjaciół ,ani żadnemu z chłopaków których miała.
    
    To była jej mała mroczna tajemnica, którą zachowała tylko dla siebie.
    
    Ale oto była twarzą w twarz z prawdziwą gilotyną. Tylko sama i bez świadków.
    
    Nikt nie powiedział Karen, że zajazd w którym miała zamieszkać,
    
    był kiedyś siedzibą bardzo dobrze znanego mordercy na początku 1800 roku.
    
    Jako odę do ich historii, Wiejski "Bed & Breakfast" utrzymywał ponurą piwnicę tak samo jak zabójca,
    
    razem z jego zabawkami i urządzeniami, ale nie reklamowali jej zbyt mocno.
    
    Cały asortyment trzymany był bez rozgłosu, poza długą listą historycznych momentów,
    
    happeningów oraz zainteresowania kilku celebrytóww tym miejscem w ciągu swojej dwustuletniej historii.
    
    Karen przybyła w niedzielę. Było dobrze po północy, a pani, która prowadziła to miejsce,
    
    akurat udawała się na spoczynek. Piwnica była otwarta, prawdopodobnie po to,
    
    by ciekawscy mogli wejść po kryjomu i zobaczyć mordercze maszyny. A teraz cała piwnica była jej placem zabaw.
    
    Karen przeczytała broszurę o gilotynie. Zabójca, John Laughtery, przygotował go dla własnej rozrywki.
    
    Zamiast ciągnąć za linę przyczepioną do ostrza, Laugherty umiejętnie stworzył mechanizm, który ...
    ... znajdował się między nogami kobiety,
    
    gdy leżała bezradna na ławce oczekując na jej los.
    
    Po umieszczeniu jej na ławce Laugherty ustawiał suwak za dziewczyną,
    
    by wielki drewniany pręt o fallicznym krztałcie trafił do wnętrza kobiety.
    
    Po wejściu w kobietę na 12 cali mechanizm zwalniał spust ostrza gilotyny uwalniając je i usuwając głowę ofiary.
    
    Był jednak chaczyk,szansa że ofiara zaciskając mięśnie pochwy
    
    mogła wepchnąć pręt z powrotem do mechanizmu, gdyż sprężyna drewnianego "dildo"nie była szczególnie silna.
    
    Karen wyobrażała sobie scenę w jej umyśle; Laughtery patrzył, prawdopodobnie się masturbował w kącie, i obserwował
    
    jak wiele młodych, bezradnych kobiet rżnie maszynę, aby spróbować wepchnąć "dildo" i uratować swe życie.
    
    W końcu wszystkie spotkał ten sam los; pieprzyły maszynę, aż stały się tak mokre,
    
    że nie były już w stanie "chwytać" pręta. Nieuchronnie wszystkie dziewczęta spotkał upadek,
    
    gdy pompowały w jego maszynę , i każda na koniec traciła siły, i głowę.
    
    Była stara i trochę zardzewiała, prawdopodobnie nie działała wcale. I chociaż znaki i ostrzeżenia w całym pomieszczeniu mówiły,
    
    że nikt nie może dotykać antyków, Karen nie sądziła że coś się stanie jeśli przez chwilę tylko zobaczy,
    
    jak mogły wyglądać te ostatnie chwile dla tych ściętych dziewczyn .
    
    W krótkiej koszuli nocnej i bez majtek, (wymykajac się z łóżka nawet nie pomyślała o bieliźnie), Karen wczołgała się na ławkę, lub raczej belkę.
    
    Jej piersi opadały po obu jej ...
«1234»