1. Dwaj moi uczniowie i ja


    Data: 30.12.2021, Kategorie: Dojrzałe Twoje opowiadania Autor: Nauczycielka

    Po pierwsze: mam na imię Hanna i mam 41 lat. Jestem kobietą średniego wzrostu i jak na taki wiek,mam dosyć zgrabne ciało. Zawdzięczamy to,bieganiu,chodzeniu na basen,ujeżdżeniu na rowerze. 
      Po drugie: od dawna mieszkam sama w domku,w dzielnicy willowej,położonej na obrzeżach miasta.Jestem z zawodu nauczycielka,która nadal uczy młodzież. Jestem lubianą nauczycielką. Przynajmniej  tak mi się wydaje,że jestem.
      Po trzecie: w moim życiu,ważną rolę odgrywa sexs. Jest dla mnie naprawdę ważny. Nie jestem jednak żadną erotomanką,ale lubię to robić. Nie oznacza to jednak,ze ląduje pierwszemu lepszemu facetów i w łóżku i się z nim pieprzę. To ja wybieramy i to ja decyduje z kim chcę się rżnąc i kiedy chcę.
     Po czwarte: od jakiegoś czasu,zainteresowali mnie dwaj uczniowie. Pierwszy uczeń,to Jarek,lat siedemnaście. Drugi uczeń to Marek. Jest starszy od Jarka o rok,ale obaj są przystojny i mają duże pały. Skąd o tym wiem? Widzę ich w spodenkach gimnastycznych pod czas lekcji wychowania fizycznego.
      Wreszcie po piąte: i na jednego i na drugiego,miałam ochotę. I z jednym i z drugim chciałam się bzykac. Chciałam,by i jeden i drugi mnie za liczył. Nie bałam się konsekwencji,choć wiedziałam,jak wiele ryzykuje. Miałam tego świadomość,ale jakoś nie bardzo przywiązywała do tego wagę.
      Tak więc był piątkowy dzień. Ostatni szkolny dzień w tygodniu. Tak się złożyło,ze miałam wtedy szkolny dyżur do osiemnastej,a obaj kończyli lekcje o piętnastej. Postanowiłam po kręcić się po szkolnym ...
    ... korytarzu i zaczekać na nich. Miałam też ułożony plan do dalszego działania.
      Pierwszego zobaczyłam Jarka. Wyszedł z klasy znajdującej się na końcu korytarza. Wyszedł z innymi kolegami,rozmawiając z nimi o jakimś spotkaniu. Szli w moją stronę. Zobaczyłam tez Marka,który z szedł z pietra.
    
     - Jarek. Marek. Poczekajcie chwilę. -- odezwałam się,a obaj chlopcy się zatrzymali. Poczekałam aż pozostali znikną z pola widzenia i podeszłam do nich. -- Czy moglibyscie dzisiaj wieczorem wpaść do mnie do domu? -- zapytałam. -- Pomoglibyscie mi z meblami. -- skłamałam.
    
      -- Ja mogę. -- odpowiedział Marek.
    
      -- Ja w sumie też. -- oznajmił Jarek.
    
      -- Świetnie. Wiecie gdzie mieszkam,czy podać wam adres?
    
     -- Wiemy. -- odpowiedzieli obaj na raz.
    
     -- To bądźcie u mnie na dwudziestą. Dobrze?
    
      Obiecali przyjść. Udalam się do pokoju nauczycielskiego i nie mogłam przestać o zbliżającym się wieczorze. O nich nie mogłam przestać myśleć. Do końca dyżuru nic ciekawego się juz nie działo.
    
      Z budynku wyszlam pól godziny później. Pojechałam prosto do domu. Zjadlam. Wzięłam kąpiel i się ubralam bardzo wyzywająco. Chciałam zrobić na chlopakach wrażenie i założyła nie długą,obcisłą,niebieską sukieneczkę z szerokim dekoldem. Nie miałam biustonosza,a dekold osłaniał dużą część moich,wciąż jedrnych piersi. Zrobiłam sobie jeszcze drinca i czekałam aż przyjdą.
    
      Chłopcy przyszli punktualnie i gdy mnie zobaczyli tak ubraną,wręcz oniemieli. Widziałam,ze nie mogą odemnie oderwać wzroku,a o ...
«123»