1. Moja urodzinowa zachcianka.


    Data: 07.02.2022, Kategorie: Dojrzałe Twoje opowiadania Autor: Olga

    Impreza dobiegała końca. Większość gości,których zaprosiłam na swoje czterdzieste urodziny,zaczęli się rozchodzić. Jedni zamierzali wracać pieszo. Inni zamawiał i taksówki. Było przy tym trochę zamieszania i było głośno. Co chwilę kogoś odprowadzałam. Po czterdziestu minutach,trochę się to uspokoiło. W końcu odprowadziłam do drzwi ostatnich gości i trochę chwiejnym krokiem wróciłam do salonu. Opadłam na kanapę patrząc jak mój syn Kacper,sprząta z stołu i zanosi cały ten bajzel do kuchni. Usmiechałam się i zdalam sobie sprawę,że Kacper jest przystojnym,prawie osiemnastoletnia chłopakiem. Patrząc na swojego syna,poczułam się jakoś tak podniecona. Dziwnie podniecona. Poprosiłam by mi zrobił drinca,a potem po wypiciu,poszłam wziąć prysznic. I właśnie wtedy,będąc w łazience,naszła mnie ochota na sexs. Byłam podniecona,bardziej i bardziej. Po kolejnych dziesieciu minutach,opusciłam łazinkę,mając na sobie,tylko szlafrok.Wróciłam do pokoju i zobaczyłam,ze syn siedzi na fotelu przy oknie,sącząc wino z kieliszka. Odetchnęłam,wtapając wzrok w jego spodnie.
    
     - Udane urodziny mamo.-- odezwał się do mnie.
    
     - Bardzo udane. -- odpowiedziałam.
    
      Kacper odstawia pusty kieliszek i spojrzał na mnie. Dziwnie się poruszył i wiedziałam dlaczego. Górna część szlafroka się rozsunęła. Odsłoniła moje niczego sobie jeszcze cycki. Zauważyłam jego reakcję i się odezwałam,przy siadając na kanapie.
    
      -- Podobają ci się?
    
      -- Co mi się ma podobać mamo.
    
      -- Moje cycki. -- palnęłam.
    
       ...
    ... Kacper się zmieszał. Starał się uciec wzokiem odemnie,ale i tak w dalszym ciągu kątem oka zerkał.
    
      -- No podobają ci się? -- zapytałam ponownie.
    
      -- Uhmm.
    
      Coraz większą ochotę miałam na zrobienie tego z synem.Alkochol mnie zupełnie rozlużnił i potrzebowała tego. Wstałam. Pode szlam do syna. Chwyciłam go za rękę. Po wiedziałam,ze ma iść zemna i po chwili,znaleźliśmy się w mojej sypialni. Kacper stał jak wryty i gdy zdjęłam szlafrok i zobaczył mnie nagą. W następnej chwili drgnał,bo stojąc przed nim,rozpięłam spodnie. Wsunęlam rękę w słupy i poczułam jego fiuta. Stanął mu szybko. Wyszeptałam,ze mam ochotę wsiąść mu go do buzi i osunęłam się na kolana. Kacper zaniemówił,a ja się zajęłam jego fiutem. Zaczęłam go brać do ust. Zaczęłam robić laskę własnemu synowi. Znowu upłynęło kilka minut,po których znaleźliśmy się w moim łóżku. Wyszeptałam by mi go włożył,bo bardzo tego pragnę. Na parł na moją cipkę a jego kutas wszedł w nią. Jeknęłam,czując go głęboko w sobie. Kacper pieprzył mnie dobrych dziesięć minut,po których skończył. Wbił się z trzy razy zdecydowanie,poczym szybko się wysunął. Spuścił się na mój brzuch. Gdy skończył,poderwał się na nogi. Baknął coś w rodzaju -- Co ja najlepszego zrobiłem!  Uspokoiłam go,bo to ja chciałam. Kacper poszedł do łazienki,a potem do swojego pokoju. 
      
      Od moich urodzin minęło kilka dni,a Kacper zaczął mnie zadawalać. Pieprzył mnie w domu,kiedy tylko miał na to ochotę. Brał mnie w różnych miejscach,a mi to nie przeszkadzało. ...
«12»