-
Bajka o szewcu (prawie palgiat)
Data: 13.11.2018, Autor: jestemrad, Źródło: Lol24
Za siedmioma górami za siedmioma lasami Stało małe miasto a jego mieszkańcy byli zadowoleni z życia Całym miastem rządził król, który mimo twardej ręki miał w śród mieszczan szacunek i poważanie Miał on córę którą niesłusznie zamknął w wieży wysokiej na 10 metrów tłumacząc ten czyn chęcią obdarowania księżniczki idealnym życiem w "złotej klatce”. Księżniczka jednak siedząc w odosobnieniu wędrowała myślami po całym świecie i poszerzała swoje seksualne horyzonty w swojej głowie. a była ona najpiękniejszą damą w mieście. Jedynym jej utrapieniem był brak prawdziwej miłości. nigdy jej nie poznała ponieważ ojciec skrzętnie ukrywał przed nią wszystkich adoratorów. księżniczka niebyła jednak dziewicą gdyż w swoich fantazjach posunęła się na tyle daleko iż zdążyła spenetrować swoją szparkę warzywami, które dostawała na kolację. jednakże nigdy nie doznała uczucia ciepła prawdziwego członka oraz seksualnych uniesień jakie zapewnić mogli tylko mężczyźni. Pewnego smutnego dla miasta dnia do bram zapukał złowrogi ogr, który za nic w świecie Niechciał opuścić miasta. A był on ogrem o nieposkromionym apetycie i seksualnych zapędach. Brał on najpiękniejsze dziewice z domostw wbrew ich woli do swej jaskini i tam rozszarpywał im ubrania. Dziewczęta tak stojące były zmuszane do podniecania ogra. Potwór łapał wybranki mocno za ich jędrne młode pośladki oraz lizał nabrzmiałe sutki językiem długim na jeden metr. Kobiety mimo wstrętu do ogra nie mogły oprzeć się rozkoszy jakiej im ...
... zapewniał. Podczas penetracji dziewiczych muszelek długim językiem, dziewicę wypuszczały na skały potężne ilości soków przy tym ulegając pokusie pomnożenia rozkoszy rozwierały szeroko uda. Wtedy zły ogr wyciągał swój ogromny penis, który mierzył 10 łokci a był szeroki na 2 łokcie i i wpychał go w malutkie gorące piczki dziewic rozdzierając je z potwornym trzaskiem. Król w obawie o swój największy skarb-swoją córę orzekł że pogromca potwora dostanie co tylko będzie chciał. przypadkiem zaś pewnego dnia zdarzyło się że obok wieży w której mieszkała królewna przechodził szewc, dostrzegł on w jednym z okiennic wieży sylwetkę niewiasty. A była to sylwetka niemalże bogini, jej długie kruczoczarne lśniące włosy opadały lekko na ramiona, duże ponętne niebieskie oczy wpatrywały się gdzieś głęboko w las i z utęsknieniem szukały bratniej duszy. szyja córy króla długa i delikatna miała mikroskopijny pieprzyk tuż przy obojczyku. Widać go było z daleka ponieważ królewna ubrana była w piękną wieczorową suknię, której cienkie ramiączka schodziły nisko pod piersi tworząc bardzo głęboki dekolt i uwydatniając idealne krągłości damy. A piersi Księżniczki rozmieszczone w centralnym punkcie klatki piersiowej uderzały wprost doskonałym kształtem. Jędrne i pełne wypełniały suknie tak, że wypukłości wystawały lekko za dekolt sprawiając wrażenie nieco za dużych w porównaniu z rozmiarem sukni. całość podkreślał ledwo widoczny rys sutków na jedwabnej sukni. ich pozycja potwierdzała perfekcje z jaką ...