1. Spotkanie


    Data: 24.04.2022, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Aragon

    Już za dwie godziny,
    Marek przyjdzie w odwiedziny.
    Aby przetrwać to czekanie,
    Leżę nagi,na tapczanie,
    I oglądam filmy śliczne,
    Filmy pornograficzne.
    A w nich bardzo różna tematyka,
    Młody,młodej na twarz sika,
    Dalej babcię,grubą,starą,
    Na dwa chuje w dupę walą.
    Biali,żółci i murzyni,
    Nie marnują ani chwili.
    Do okoła spermy morze,
    Wszystko się wydarzyć może.
    Ojciec z córką i syn z matką,
    Wszyscy się ruchają gładko.
    Pani z panią,pan z panem,
    Seks z wieczora i nad ranem.
    Wszędzie żądzą tu wytryski,
    Od walenia konia,robią się odciski.
    Z radością to wszystko obserwuję,
    Bawiąc się swoim chujem.
    Nagle,przy drzwiach,głośny dzwonek,
    Nie zdążę się ubrać i kutasa schować w rozporek,
    Dobrze,że ciepło jest na dworze,
    Jak to Marek,to nagi mu otworzę.
    Zerkam przez judasza,to on,przekręcam zasuwkę,
    Oto zaraz zobaczy moją końcówkę.
    Wchodzi do środka,patrzy oniemiały,
    Że stoję przed nim goły cały.
    Podajemy sobie dłonie na powitanie,
    Ja zaraz wracam,położyć się na tapczanie.
    Marek wchodzi,siada na krześle,To i Owo przegląda,
    Czasami na film i na mnie spogląda.
    Zaciekawiony patrzy,zerka,obserwuje,
    Jak bawię się swoim chujem.
    W odtwarzaczu gra już trzecia płyta,
    Ładnie mi już stoi,moja ...
    ... pyta.
    Mówię do Marka-rozbierz się,zdejmij ciuchy,
    A on na mą prośbę,nie jest głuchy.
    I już nadzy jesteśmy oboje,
    Co się dalej wydarzy,trochę się boję.
    Od czasu,do czasu,drinka sączymy,
    Swoimi kutaskami się pięknie bawimy.
    Wstaję z tapczanu i mówię do niego:
    Złapię cię za chuja,a ty za mojego.
    Zaczęliśmy ruszać sobie skórą na wzajem,
    Dzisiaj nasze chuje,są na wynajem.
    Napięcie i stres zaczeły chyba znikać,
    Bo czubkami kutasów zaczęliśmy się dotykać.
    A mnie już nowa pozycja się marzy,
    Aby położyć się bokiem,chujami do twarzy.
    Szybko spełnia się moje marzenie,
    I już Marka kutas,łechce mi podniebienie.
    -Szalony!Cicho do mnie szepcze.
    Ale i sam,ma roboty pełne ręce,
    Bo delikatnie i z wielką kulturą,
    Rusza na mym chuju skórą.
    A i czasami bierze go do buzi,
    Tylko wytrysk spermy,nasz zapał ostudzi.
    Więc już oddzielnie,każdy z nas ręką sobie dogadza,
    I szybko do wytrysku spermy,doprowadza.
    Dostaliśmy wytryski w tym samym czasie,
    Sperma w około i na mym kutasie.
    Chwile to były,bardzo podniecające,
    Dwa chuje do góry sterczące.
    Teraz jednak,zrobiły się na wpół zwiotczałe,
    Ale wytryski miały silne,doskonałe.
    Czas się ubrać,Marek idzie do domu,
    A ja już nie mogę się doczekać,kiedy się spotkamy znowu! 
«1»