1. Pas cnoty Tadeusza


    Data: 09.08.2025, Kategorie: BDSM Autor: Ariouth, Źródło: SexOpowiadania

    [...]To mówiąc Telimena sięga do kuferka,Gdzie ciekawska Zosieńka jednym okiem zerka,Drugim pilnując swego niewiernego mężaPatrzy, czy widok dziewek chuja nie napręża.Wzdycha wnet ze zdziwienia widząc w ręku ciotkiPas osobliwy bardzo, z jednej strony wiotki,Z drugiej sztywny i gruby, na kształt suspensorium,Jakby z orientalnego pochodził emporium,Zdobiony złoceniami w kształcie głowy bykaZ okratowaną tubą w miejscu, gdzie językaByczego ujrzeć wszyscy spodziewać się mogą.Poniżej dwa łańcuchy idą swoją drogąNa cienką stronę pasa, gdzie błyska zapięcieZe skobla, do którego niejedno nacięcieZrobione jest na drugim z tyłu końcu pasa.Wnętrze jego skórzane, z wierzchu cała masaGrubych płytek z metalu łączonych drutami,Przód z litego mosiądzu z inkrustacyjamiCzerwonymi, gdzie oczy byka żarem płoną,Czarnymi tam, gdzie rogi z grzywą najeżoną.W nozdrzach byka ruchome kółko osadzono,Z błyszczącego żelaza wykute jest ono.Oto męski pas cnoty – rzecze Telimena –Zrobiony przez jakiegoś pewnie SaracenaI przez tureckich kupców do słynnej KremonyNa wymianę za skrzypce ongiś przywieziony.Tam go matka Stolnika za guldenów dwieścieKupiła, kiedy była z wizytą w tym mieście.Nigdy nie używany, w Horeszków rodziniePozostał na pamiątkę, o której przy winieChętnie opowiadano historyjki sprośne,Budzące śmiechu salwy długie i donośne.Teraz jednak się przyda wschodni wynalazek,Wymyślnie ozdobiony na byka obrazek,By kutas Tadeusza tak dotąd niesfornyStał się Zosi posłuszny, jak robak pokorny,I stawał tylko ...
    ... wtedy, gdy Zosia pozwoliWyzwolić go na chwilę z okowów niewoli.Mam jedynie nadzieję, że chuj się tam zmieściI da się go tam wcisnąć bez większych boleściDla tego nieszczęśnika, który odtąd staleBędzie chodził w tym pasie w zimnie i w upale.Tadeusz chciał coś odrzec, lecz na widok bataTylko skulił się w sobie jak ciało Marata,Gdy je we krwi skąpane wyciągali z wanny,Westchnęły na ten widok wszystkie dworskie panny,Tymczasem Telimena za chuja złapałaI w środek byczej głowy weszła pańska pała,Kręcąc na obie strony mosiężnym potrzaskiemZ jednej lub z drugiej strony szarpiąc bocznym paskiemWreszcie wcisnęła chwosta TadeuszowegoDo środka owej tuby, co z pyska byczegoWyłania się jak ozór, na końcu czerwony,Pokazując kutasa czubek uwięzionyZa kopulastą kratą, gdzie w wielkiej ciasnocieJuż podnieść się nie może, zadość czyniąc cnocie,I choćby pan Tadeusz z całych sił próbował,Swoim wszetecznym chuciom nie będzie folgował.Telimena podała małą kłódkę Zosi,O zapięcie jej z tyłu, na skobelku prosi,Skobelek w jak najdalsze wciskając nacięcie,By niemożliwe było pasa w dół zsunięcie.Dwa łańcuszki pod głową byka też napięte,Z przodu pomiędzy nimi jaja są upchnięte,Dalej biegną pośladków środkową granicąAż wreszcie tyłu pasa nitem się uchwycą.Tak został uwięziony kutas w głowie byka,Całego metalowa tuba go zamykaI tylko czubek widać jako byka ozór,W ten sposób Zosia będzie miała dozórNad chujem swego męża, który w jej niewoliOdtąd już zawsze będzie i nie poswawoliZ nikim, kto nie ma klucza do ...
«12»