-
Edukacja z ciocia 5.
Data: 27.11.2025, Kategorie: Mamuśki Autor: Mi Riam, Źródło: SexOpowiadania
... zdążyłem odpowiedzieć...już była obok mnie w łóżku ocierając się swoim ciałem.-“Kochanie tylko proszę, nie za długo, naprawdę muszę się wyspać złociutki.”-“Obiecuję Krysiu!” odrzekłem.-“Dobra, dobra, już ja cię znam...przecież widzę jak ci już stoi. No chodź kochanie daj mi go.”Wzięła w rękę mojego stojącego kutasa łagodnie, delikatnie i zaczęła mi go walić. Zacząłem pieścić jej piersi po chwili robiąc jej delikatnie palcówkę. Oznajmiła szybko po minucie.-”No chodź już…wejdź we mnie! Ale chcę od tyłu!”Przyjęła szybko pozycję na pieska.-“No chodź…wejdź w moją cipkę, zerżnij ciotkę!” rozkazała już stanowczo.Misia była szeroko rozwarta…była gotowa i mokra…czekała na swojego ogiera! Wszedłem mocno, nawet nie pisnęła! Pchnąłem mocniej drugi raz, wypięła lepiej dupcię i wyprężyła się.-“O taaaak kochanie! Mocno, głęboko i powoli!Zacząłem ją ujeżdżać od tyłu…nauczony już doświadczeniem…powoli mocnymi pchnięciami. Jej szerokie biodra cudownie falowały pod przezroczystą halką, cudowny widok, gdy ciotka podniecona już zaczęła chodzić pod moim kutasem…właściwie nie musiałem dużo robić.To ona nabijała się na mojego sztywnego penisa. Ruchała się cudownie.-”Weź mnie za biodra.”Złapałem ją i tylko czułem, jakie szerokie i rozłożone cudowne zawieszenie ma moja kochanka, jak pięknie krocze jest rozszerzone, ...
... jaki ma cudowny rozstaw ud, by przyjąć jak najgłębiej swego mężczyznę. Zaczęła wzdychać i pojękiwać. Przyspieszyłem...szybko poczułem, że zaraz dojdę. Ona zaczęła gwałtowniej łapać powietrze.-”Mareczku…Zaraz dojdę!-”Było jej dobrze...zaczęła mocniej i gwałtowniej poruszać dupcią.-”Ruchaj kochanie! Ruchaj mnie!Zacząłem szybciej ją posuwać! Dochodziła...zaczęła wić się pod moim kutasem. Ładowałem już mocno, przyśpieszyłem...potrzebowałem spełniena szybko...ona też.-”No rżnij tę dupę! Mocnoooooo! Wyruchaj mnie kochanyyyyyy! Ooooo jak dobrzeeeee! Marek! O boże! Juuuuuuuż! Dochodzęęęę! Ciociu?! Dawaaaaaaj! We mnieeeee! Ooooohhhhhh! Mareeeeeek!”Jej ciałem wstrząsały dreszcze, gdy pierwsza salwa eksplodowała w jej dużej cipie! Pompowałem do środka, a ona wstrząsana spazmami nadal przeżywała swój orgazm. Byłem w niej nadal leciutko dopychając biodrami do jej ogromnej kształtnej pupci. Zwolniliśmy wreszcie oboje...pchnąłem ją na łóżko i teraz leżąc obok siebie łapaliśmy oddech.-“Nooo chłopcze! To pieska też już masz opanowanego1” uśmiechnęła się. “Teraz spać. Aha...jutro sąsiad ma mi przywieźć drzewo, to niech zrzuci przy garażu...a ty jakbyś chciał to zacznij układać wzdłuż ściany...zobaczysz zresztą co zostało z zimy. A teraz kochanie naprawdę muszę się przespać.”Zasnęliśmy, pieszcząc się przytuleni.