-
Switez (1)
Data: 12.01.2026, Kategorie: Romantyczne, Autor: Alanlate, Źródło: SexOpowiadania
Wyszedł spod prysznica. Woda ściekała po jego ciele dużymi strumykami, nie gasząc podniecenia. Patrzył na swoje odbicie w lustrzanej ścianie dużej łazienki. Patrzył smutny na swoje odbicie. Właściwie, nie miał powodu wstydzić się swojego ciała. Sto osiemdziesiąt centymetrów wzrostu i siedemdziesiąt dwa kilogramy wagi dają dobry wygląd ciału. Sześćdziesiąt trzy centymetry w pasie. Tego zazdrości mu wielu kolegów. Płaski brzuch i szerokie ramiona powinny przyciągać kobiety jak magnes. Mimo zbliżającej się trzydziestki, nadal jest sam.Jego ciemne lekko kręcone długie włosy pozbywają się nadmiaru wody i loki stają się coraz mocniejsze. Sięgają ramion. Kilku dniowy ciemny zarost na twarzy, który szyją schodzi na tors i tam tworzy gęste futro, ukrywające sutki. Włosy pod pachami. A niżej woda uformowała cienkie czarne włoski na brzuchu tak, że widać niemal każde włókno mięśni. Jego ciało wygląda jak spocony nagi gladiator. Gdy sięga po ręcznik, jego sztywny penis kołysze się jak szpada florecisty. To jego najbardziej wstydliwa część. Chroni go przed innymi. Nawet w publicznej toalecie korzysta z kabiny by oddać mocz. Nie lubi go pokazywać. Zawsze go ukrywał. Nawet chciał zdezerterować, gdy musiał się stawić na komisję poborową. Tam, jak się dowiedział, trzeba wystąpić nago przed komisją. Zupełnie nago. Poszedł jednak. Przeżywał to miesiąc. Miesiąc traumy z upokorzenia. Teraz jednak po latach, tamte chwile zatarły się. Ale nadal jego nagość jest zarezerwowana tylko dla jego oczu. ...
... Martwi się tym, że po śmierci ciało jest rozbierane do naga. Potem rodzina przynosi ubrania i zakład pogrzebowy ubiera nagie ciało. Rozważał, zawarcie w testamencie woli, by skremowano jego ciało w tym, w czym umrze, by nikt nie zobaczył go nagiego.Wycierał ciało dużym ręcznikiem. Wysuszył włosy. Popryskał nieco wody toaletowej na włosy, pod pachy i penisa, tak na wszelki wypadek... . Popatrzył jeszcze w lustro na siebie z różnych stron i poszedł się ubierać. W przedpokoju czekały spakowane sakwy na motor. Jego Harley Davidson był po przeglądzie. Umyty, sprawdzony i zatankowany. Włożył kask i poprawiał skórzany obiór, by leżał wygodnie na ciele. Popatrzył jeszcze w lustro wiszące w przedpokoju, które ukazywało jego wygląd. Wzmocnienia na kurtce i spodniach podkreślały atuty jego ciała. Niby wszystko z nim w porządku, a jednak nadal jest sam. Fajnie byłoby pojechać na ten wyjazd z dziewczyną. Jakąś ładną wysoką i szczupłą brunetką. Taką kumpelą i kochanicą. Niestety, na horyzoncie nie było widać choćby podobnej, do jego wyobrażeń. Bardzo chciał mieć ładną kobietę. Miejsce na motorze jest.Raz jeszcze sprawdził, czy wszystko zakręcone, wyłączone. Dotknął wewnętrznej kieszeni, by sprawdzić, czy są dokumenty i wyszedł zamykając drzwi na klucz.Czekała go długa droga. Za kilka dni będą jego trzydzieste urodziny. Wymarzył sobie spędzić ten czas nad jeziorem. Nie byle jakim jeziorem. Wybierał się nad jezioro Świteź. W noc Kupały będzie obchodził swoje trzydzieste urodziny. W samotności. ...