1. Agata. Kolezanka z klasy cz.2


    Data: 17.01.2026, Kategorie: Zdrada Autor: Rafał Jankowski, Źródło: SexOpowiadania

    Gdy wróciłem o Agaty, po zajebistym poranku, nie mogłem myśleć o niczym innym, jak tylko o seksie. Odpaliłem, więc mój erotyczny portal i zalogowałem się na nim. Oczywiście od razu napisałem do Renaty. Po kilku wiadomością stało się to, co miało się stać. Ona zamknęła biuro a ja się położyłem w łóżku. Zabawiliśmy się wirtualnie ja zawsze, ale dziś było trochę inaczej. Kutas kurewskie mnie bolał od ręcznej roboty, ale teraz byłem na 100% spełniony. Na koniec znowu padła propozycja spotkania się i wpadłem na świetny pomysł. Skoro Renia jest księgową a ja prowadzę swój biznes to mogę zerwać umowę z dotychczasowym biurem i rozpocząć współpracę z Renią. Odpisałem bez namysłu: jutro o 18:00 zamykam biuro. Przyjdź a dogadamy się kochanie. Cieszę się, że będziemy współpracować. To będzie owocną współpraca. Adres biura [...], czekam o 18:00 jutro.Nazajutrz obudziłem się z twardym kutasem, pamiętając o Agatce oraz wiedząc, że dziś mam spotkanie z Renatą. Pierwsze, co zrobiłem, to zalogowałem się na czat i odczytałem wiadomości od napalonych dziewczyn, ale interesowała mnie jedna wiadomość. Ta od Renaty. Jest: pamiętaj kochanie. Dziś o 18:00 nie mogę się doczekać. Buźka pa.Troszkę krzątałem się po domu myśląc o Reni i Agatce. Ugotowałem obiad i czekałem aż moja żona wróci z pracy. Gdy wróciła, podałem obiad i oznajmiłem, że na 18:00 jestem umówiony z księgową, więc muszę jechać. Aneta, wzruszyła ramionami i powiedziała.- jak, musisz to pojedziesz.- tak w ogóle, to zmieniam biura, ...
    ... tamten coś mnie wkurwia.- ok odparła AnetaPatrzyłem, co chwilę zniecierpliwiony na zegarek, Aneta pojechała z dziećmi na basen a ja szybko pod prysznic. Ubrałem granatową koszulę, granatowe spodnie casualowe i o 17:30 wyjechałem do Renaty. Na miejscu byłem o 17:50. Wdrapałem się na piętro i stanąłem przed drzwiami z napisem BIURO RACHUNKOWE. Bez zastanowienia złapałem za klamkę i wpadam do środka. Za biurkiem siedzi elegancka blondyneczka i zdziwiona patrzy na mnie swymi pięknymi niebieskimi oczami. Wyraźnie jest zaskoczona moja obecnością. Ja też jestem mocno zdziwiony. Otwieram drzwi biura i czytam dokładnie, co jest napisane na drzwiach: BIURO RACHUNKOWE AGATA [...]. Spoglądam na mocno zaskoczoną blondynę przy biurku, jestem nie mniej zdziwiony.- Rafał??? Co Ty tu???- hejka Agatko...odpowiedziałem,- no hejka. Przepraszam Ciebie skarbu, ale nie mam czasu. Klient zaraz przyjdzie z papierami i chce go szybko załatwić i jechać do domu. Stary czeka. Wyprał kanapę po naszych wczorajszych igraszkach.- czekaj chwilkę... Powiedziałem, ale znów mi przerwała.- nie ma czasu skarbie. Zmykaj. Przyjdź jutro na kawę tu do mnie do biura, ale rano.- rano pracuje, więc nie dam rady.- jestem ty codziennie. Przyjdź kiedy będziesz miał czas.Wyszedłem z biura lekko skwaszony i zaskoczony. Odpalam czat, bo chyba coś pomyliłem. Czytam ostatnia wiadomość od Renaty, wszystko się zgadza. To jest to biuro. Zwracam uwagę na zdjęcie Renaty na czacie... No tak! Wracam do biura. Agata znów patrzy na mnie ...
«123»