1. Koncert


    Data: 25.01.2026, Kategorie: Brutalny sex Autor: Barbara Kawa, Źródło: SexOpowiadania

    Już nie mogłam się doczekać powrotu Marty. Na samo wspomnienie poprzedniego wieczoru moja cipka zrobiła się mokra i potrzebowała porządnego lizanka. Obie wracałyśmy wieczorem z koncertu, który odbył się amfiteatrze w parku miejskim. W czasie koncertu Marta, która stała zaraz koło mnie uszczypnęła mnie w pierś. W tym tłumie ludzi nikt nie mógł tego zauważyć. Po chwili zrobiła to ponownie. Nie mógł to być przypadek. Ewidentnie podbijała do mnie. Nie wiedziałam, że dotyk innej kobiety może sprawić mi przyjemność. Nie patrzyła na mnie. Tłum ludzi podskakiwał w rytm muzyki i skandował tekst piosenki. Przysunęła się do mnie i złapała mnie za pośladek. Coraz odważniej jej dłoń pokonywała rajstopy i majtki by w końcu dotrzeć do mojej cipki, która była już mokra. Tańczyłam z innymi, ale teraz starałam się by mnie nie zgubiła. Chciałam by mnie dotykała. Mój chłopak tak mnie nie dotykał jak ona. Muzyka na chwilę ucichła. Przerwa między utworami. Ludzie bili brawa a Marta była już do mnie przyklejona. Lizała mnie po szyi. Wkładała mi język do ucha. Myślałam, że zaraz zwariuję. Ledwo stałam na nogach. Po chwili wypowiedziała mi do ucha słowa, które mnie zszokowały. - Suka gotowa wylizać moją mokrą cipę? Mówiąc to miałam w pochwie jej palce, które energicznie wpychała w rytm muzyki. Ktoś jakby na nas patrzył miałby nie lada widok. Moja spódnica spoczywała na moich biodrach a majtki miałam na udach tuż nad kolanami. Do tej chwili nie zdawałam sobie sprawy ze swojego wyglądu. Teraz jednak ...
    ... sparaliżowało mnie na moment. Wyjęła rękę ze mnie. Spódnica natychmiast opadła zasłaniając moje nagie pośladki. Marta patrząc na mnie oblizywała palce i widać było, że jest mocno podniecona. Mnie do orgazmu dużo nie brakowało. Ciężko oddychałam i tak naprawdę muzyka dla mnie nie istniała. W tej chwili nie wiedziałam gdzie jestem. - Pytałam się o coś! Te słowa wypowiedziała stanowczo i wszyscy na nas spojrzeli na krótki moment. - Tak! Nie pytajcie, dlaczego się zgodziłam. Nie mam pojęcia, dlaczego to zrobiłam. Marta pociągnęła mnie za rękę i zaczęłyśmy przedzierać się przez tłum młodych ludzi w kierunku bramek. Nie było mi łatwo kroczyć, bo majtki ograniczały moje kroki. Czułam, że za moment będą one przy moich kostkach. Zaczęłam drobić kroki niczym gejsza starając się dotrzymać jej tempa. Kilka minut minęło zanim muzyka zaczęła cichnąć za nami. Szłyśmy mało oświetloną alejką w kierunku przystanku. Marta zatrzymała się i rozejrzała. Pojedyncze sylwetki z daleka dawały znać, że nie jesteśmy tu same. Mimo to Marta zaczęła mi podciągać spódnicę. - Daj mi ją bo zaraz zwariuję. Kucnęła przede mną i chwytając moje pośladki zbliżyła się ustami do mojej cipki. To chyba ja zwariowałam. Środek miasta, w oddali tłum ludzi skandujący nazwę zespołu a ja z gołą dupą i dziewczyna liżąca moją cipkę. Jej język był dosłownie w każdym miejscu. Gdy wdzierał się do środka myślałam, że będę krzyczeć z rozkoszy. Starałam się utrzymać się w pionie a ona zaczęła ssać moją łechtaczkę i gwałcić mnie ...
«123»