-
Nietypowa dziewczyna
Data: 15.02.2026, Kategorie: Fantazja Autor: Sztosig, Źródło: SexOpowiadania
Była nietypową dziewczyną. Od najmłodszych lat miała wrażenie, że coś z nią jest nie tak. Gdy jej koleżanki bawiły się lalkami, misiami i plastikową zastawą, ona patrzyła w stronę chłopców budujących zamki z piasku. Zamiast odgrywać sceny ślubne figurkami z serii Barbie, ona składała pojazdy z klocków Lego. Szybko zaakceptowała swoją odmienność, ponieważ to, co robiła sprawiało jej ogromną frajdę. W miarę dorastania zaczynała analizować zachowania rówieśniczek i rówieśników oraz swoje własne. Dochodziła do ciekawych wniosków. Przejawiała kilka męskich cech. Nie była w żadnym razie chłopczycą, lecz tym bardziej nie była stereotypową młodą dziewczyną. Nie była naturalną pięknością, miała nietypową urodę i przede wszystkim miała charakter. Była inteligentna. Była pewna siebie, nie była wrażliwa na złośliwości, miała dystans do siebie, była bezpośrednia. Szybko zaczął interesować ją seks. Pewnie to wszystko sprawiło, że lepiej dogadywała się z chłopakami niż z dziewczynami.Gdy miała 17 lat zainteresowała się o 3 lata młodszym kolegą, który był synem znajomych jej rodziców. Miała już w tym czasie niewielkie doświadczenie z chłopakami mimo, że jej pewność siebie i cięty język powodowały, że większość rówieśników się jej bała. Szybko ukróciła żarty kolegów z klasy na temat jej dużych piersi. Przyłożyła w twarz największemu śmieszkowi, kwitując dwa szybkie ciosy stwierdzeniem, że teraz może policzki spuchną mu tak, jak jej piersi. Pierwsze doświadczenia zebrała z chłopakami ze ...
... starszych klas, była bardzo ciekawa i nie przejmowała się swoją opinią. Wtedy odkryła kolejną męską cechę – była wzrokowcem. Szanowała jednak swoje dziewictwo, więc ograniczała się jedynie do powierzchownych eksperymentów. Z nim było inaczej, lubiła go. Był sympatyczny i za każdym razem, gdy odwiedzał jej rodzinę z rodzicami, prosił aby uczyła go grać na fortepianie. Do dziś, gdy o nim myśli, zawstydza się a policzki jej płoną. Wstyd jednak szybko jej mija, a zastępują go ciekawe wspomnienia. Tego lata, gdy była już niemal pełnoletnią kobietą, często pojawiali się u niej w domu. Nie pamiętała, kiedy dokładnie to było, lecz któregoś dnia przyszła jej do głowy szatańska myśl. Spróbuje go podpuścić. Domyślała się, że on nie miał żadnego doświadczenia z dziewczynami. Był młody i niewinny. Traktował ją inaczej niż koledzy ze szkoły. Postanowiła go trochę zepsuć. Jak się okazało, słowo „trochę” było tu kompletnie nieadekwatne. Zaczęła od sondowania go, od sprawdzenia jego zainteresowania. Nie miał o niczym pojęcia, nie zauważył jej znaków. Próbowała się skąpo ubierać, kłaść sobie jego dłoń na kolanie. I nic, zero reakcji. W końcu zapytała go wprost, czy dotykał kiedyś dziewczynę. Z wyrazu jego twarzy można było wywnioskować, że poprosiła go o opisanie teorii względności. Słodki był. Wyjaśniła mu więc, co miała na myśli i opowiedziała o sprawach damsko-męskich. Trafiła na pojętnego ucznia, ponieważ on okazał się być równie ciekawy. Zaczęli eksperymentować. Prosiła go, aby ją dotykał. Ona ...