1. (Marek) Wzajemna masturbacja (3)


    Data: 17.02.2026, Kategorie: Geje Autor: Krystian Bojek, Źródło: SexOpowiadania

    Następnego dnia ja i Marek nie rozmawialiśmy o tym, co się wydarzyło poprzedniego wieczoru. Ograniczyliśmy się do krótkiej wymiany zdań na temat pracy. Dostałem swoje zadanie i natychmiast poszedłem je wykonać. Ciężka atmosfera ciążyła nad nami oboma, przez co dzień i robota dłużyli się niemiłosiernie.W końcu Marek nie wytrzymał. Akurat sprzątałem farbę, która wylała mi się z wiaderka, gdy stanął w progu. Maciek, nie możemy tak pracować. Kurwa, ja nie lubię pracować w ciszy. Wzruszyłem ramiona. Dogadamy się? Znów wzruszyłem ramionami. Marek jeszcze bardziej się wkurzył i wrócił do swojej roboty. Usłyszałem tylko, jak coś kilka razy uderzało o podłogę. Nie interesowało mnie to, choć kląłem pod nosem, gdy farba chlupała dookoła.Po pracy szybko zjadłem kolację, umyłem się i zająłem telefonem. Długo nie mogłem zasnąć. Leżałem w ciemności, patrząc z nudów na gwiazdy za oknem, kiedy usłyszałem ruch na schodach. Uznałem, że Marek pewnie idzie do łazienki. Odruchowo zamknąłem oczy. Wyczułem, że ominął łazienkę i jego kroki były coraz bliższe. Po chwili uklęknął przy mnie. Maciek, śpisz? Otworzyłem oczy i powiedziałem, że nie mogę zasnąć.Ty tak szczerze… Podobam ci się? Stary chłop? Nie wolisz przystojnego chłopaka w swoim wieku?Podobasz mi się, odparłem. I cię lubię.Jesteś gejem? Tak na sto procent, zapytał.Marek, jestem gejem, odburknąłem gniewnie.Ojciec wie?Kurwa, wściekłem się. No oczywiście, że nie wie. Matka też nie wie. Nikt nie wie. Tylko jeden kolega wie.Wy… razem…Nie, ...
    ... odpowiedziałem oburzony. On tylko wie. To obrzydliwe, nawet nie myślę o nim w ten sposób. Po prostu wie i tyle. Masz kogoś?Ja? Nie. Nie umiem się bawić w związki. Jakoś tak… A ty?Nie.Ale już próbowałeś?Nie, odparłem zawstydzony, ciesząc się, że jest trochę ciemno.Nie?, zdziwił się. Byłem pewny, że tak. Tak mnie prowokowałeś, że dałbym rękę uciąć, że niejednego doprowadziłeś do szaleństwa.Obaj się zaśmialiśmy i poczułem, że napięcie między nami zaczyna znikać. Dzięki temu Marek odważył się zapytać, czy może mnie pocałować. Zgodziłem się.Widziałem, jak jego twarz staje się coraz bardziej wyraźna, kiedy się zbliżał. Zaczęliśmy się całować. Powoli, bez pośpiechu. Czułem, jak jego ciężka ręka masuje moje ramię. Zapomniał się, gdy chciał się na mnie położyć. Łóżko polowe niebezpiecznie się obniżyło, zaskakując nas i przerywając pocałunek.Kurwa, to nie ma sensu, wysapał Marek i wstał. Wtedy zobaczyłem wybrzuszenie na jego spodenkach. Zanim zdążyłem zareagować, poszedł na górę. Na początku nie wiedziałem, o co chodzi, potem wkurzyłem się, i to bardzo. Wstałem z łóżka i poszedłem za nim. Stał nad swoim łóżkiem i wściekał się na samego siebie.Nie przesadzasz trochę, zapytałem. Mając osiemnaście lat, nie byłem w pełni świadomy, co może siedzieć Markowi w głowie. Chciałem tylko, żebyśmy się znów pocałowali, może trochę zabawili. Chciałem zrobić mu dobrze, potem żeby on mi i obaj byśmy byli zadowoleni.Przesadzam? Maciek, nie jesteś głupi. Dobrze wiesz, co się stanie. W trakcie będzie dobrze, a ...
«123»