-
Przygoda z sasiadem
Data: 19.02.2026, Kategorie: Geje Autor: Tom Fucker, Źródło: SexOpowiadania
Po studiach przeprowadziłem się do Warszawy i wynająłem kawalerkę. Pewnie normalnie nie mógłbym sobie na to pozwolić, ale udało się to zrobić w atrakcyjnej cenie po znajomości. Po trzech miesiącach zauważyłem, że mam nowego sąsiada na tym samym piętrze, obok mojego mieszkania. Sąsiad był mniej więcej w moim wieku, wysoki blondyn, krótko przystrzyżone włosy, dobrze zbudowany - idealny korpus w kształcie litery V - jakby ćwiczył od dawna i bardzo dbał o każdy centymetr swojego ciała. Kilka razy spotkaliśmy się na korytarzu lub przed blokiem, ale mimo tego, że próbowałem nawiązać kontakt - zagadując - to on raczej ograniczał się w odpowiedzi do zwykłego "aha" lub "cześć".Ja byłem natomiast z innej bajki - mimo tego, że miałem już 24 lata to nie miałem dużego doświadczenia w seksie. Żyłem ideałem, że nie chcę przygodnego seksu, tylko poczekam na swojego księcia. Oczywiście swoje potrzeby miałem, więc codziennie wieczorem (i czasami nie tylko wieczorem) pomagałem sobie ręką. Uwielbiałem wtedy wyobrażać sobie kolesi, których spotykam na co dzień - na ulicy, w pracy - a także od teraz sąsiada. Miałem ogólnie bujną wyobraźnię, więc potrafiłem sobie wyobrazić z nimi pikantne sytuacje, które bardzo mnie podniecały.Po tygodniu od poznania sąsiada zalogowałem się do aplikacji randkowej i okazało się, że sąsiad też tam jest. Już wtedy wiedziałem, że jest gejem, ale na mnie nie zwraca uwagi, bo nie jestem w jego typie. Mimo tego, że aplikacja wskazywała odległość między nami to nie ...
... mogłem się oprzeć temu, aby zobaczyć co ma napisane w profilu. W opisie nie było za wiele, oprócz tego, że napisał, że "przypadkowy seks nie jest w jego stylu". Miał natomiast super zdjęcia, które później posłużyły mi do masturbacji.Zawsze uwielbiałem obserwować przystojnych kolesi - stojąc w oknie oglądałem lokalnych dresów pod blokiem, jadąc do pracy czasami nie wsiadałem do autobusu, aby móc popatrzeć na przystojnego kolesia palącego papierosa na przystanku, nawet zdarzyło mi się podglądać sąsiadów uprawiających seks w bloku naprzeciwko. Domofon w naszym bloku dzwonił bardzo głośno i zawsze było słychać, że sąsiad ma gości. Oczywiście zawsze byłem ciekawy kto do niego przychodzi. Okazało się, że opis w jego profilu nie przystawał do tego co zacząłem obserwować. Regularnie przychodzili do niego faceci na seks. Gości miał zazwyczaj 4 razy w tygodniu, a kolejne 3 dni spędzał pewnie na siłowni (wiem, bo raz go śledziłem). Przez wizjer mogłem zobaczyć kto go odwiedza, zwłaszcza, że sąsiad zawsze długo otwierał drzwi. Wszyscy kolesie go odwiedzający wyglądali na super byczków, niektórych nawet oglądałem przez okno jak wychodzili po jebaniu z bloku. To był dla mnie raj, bo akcja rozpoczynała się dość szybko po wejściu. Otwierałem wtedy delikatnie drzwi i podsłuchiwałem co się dzieje w mieszkaniu u sąsiada. Słyszałem jęki, piski, klapsy, rytmiczne uderzenia w dupę. Wyobrażałem sobie wiele co tam może się dziać i w jakiej pozycji jest mój sąsiad. Tego dokładnie nie wiedziałem, bo w ...