-
Moj pierwszy raz
Data: 22.03.2026, Kategorie: Geje Autor: Barbara Kawa, Źródło: SexOpowiadania
Mała miejscowość jest udręką dla młodych ludzi. Głównie dlatego bo wszyscy się znają. Każdy i każdym wie prawie wszystko. Prawie jest w moim przypadku kluczowe. Jestem Romek. 17-stoletni młody chłopak, który szuka swojego miejsca w tym świecie. Świecie gdzie panuje brak zrozumienia dla innej osoby. Ojciec miał plany co do mojej osoby. Widział mnie jako rolnika, któremu będzie mógł przepisać ziemię. Matka za to zawsze chciała zwracać się do mnie panie mecenasie. Nie liczyli się z moim zdaniem a ja chciałem być naukowcem. Od lat ciągnęli mnie do chemii i wbrew rodzicom postanowiłem pójść swoją drogą. Jeszcze jednego rodzice i mnie nie wiedzieli. Znając ich za żadne skarby świata nie przyznam się przed nimi, że pociągają mnie chłopcy. Pewnego letniego dnia miała do nas przyjechać rodzina. Zawsze spotykali się wszyscy u mojego taty na imieninach. W tym roku przyjechała tez siostra taty ciocia Jola. Samotna kobieta, wróciła z wieloletniego pobytu w Kanadzie. Kupiła dom pod Wrocławiem z tego słyszałem. Wszyscy siedzieliśmy przy stole w ogrodzie. Tata ci jakiś czas napełniał kieliszki. Wesoła atmosfera i nie kończące się tematy. Zaczynało się ściemniać. Pożegnałem się ze wszystkimi i poszedłem do swojego pokoju zabierając ze sobą słone paluszki ze stołu. Włączyłem laptop i wszedłem na swoje ulubione gejowskie strony. Oglądałem filmy, podglądałem przez kamerki jak się bawią. Nigdy jednak sam się tam nie udzielałem. Bałem się? Wstydziłem? Niewiem. Najbardziej podobały mi się sceny ...
... jak chłopak spuszcza się w usta drugiemu albo zalewa jego twarz. Wielokrotnie dochodziłem przy tym ale nigdy nie spróbowałem swojej spermy. Byłem blisko finału i nie usłyszałem jak do pokoju weszła ciocia Jola. - Widzę, że nie śpisz jeszcze. Aż podskoczyłem z wrażenia. Wyjąłem rękę ze spodenek i natychmiast zamknąłem laptopa. - yyy… nie… jeszcze nie śpię. Natychmiast spaliłem buraka na twarzy. Nie śmiałem nawet spojżeć na ciotkę. - Nie martw się. Każdy ma jakieś potrzeby. Nic nie powiem bratu. Jedyne co mi przyszło do głowy to wydusić z siebie - Dziękuję. - Teraz rozumiem dlaczego nie widzę koło ciebie jakiejś dziewczyny. - Tak się złożyło. Nie specjalnie mam branie. Chciałem brzmieć naturalnie ale chyba nie specjalnie mi to wyszło. - Brat mi mówił, że nie za bardzo garniesz się do rolnictwa. Martwi się tym. Co w ogóle Cię interesuje oprócz patrzenie na chłopców. Zaczynała być bezpośrednia. Nie wiedziałem jak na to zareagować. - Chemia. Chciałem iść do szkoły z profilem chemicznym aleksja szkoła jest daleko. - Porozmawiam z twoim ojcem. Może da się przekonać. Idę do nich jeszcze pogadać a ty skończ co chciałeś zrobić. Nie będę już ci przeszkadzała. Poczochrała mi czuprynę i wyszła. Jeszcze chwilę nasłuchiwałem czy nie wraca i odpaliłem na nowo laptop. Obudziły mnie odgłosy z ogrodu. Wszyscy już siedzieli przy stole i zajadali śniadanie. Dołączyłem do nich witając się z nimi. Zerknąłem te na ciocię Jolę, która konwersowała z bratem i bratową. W głębi ducha modliłem się by mnie ...