-
Mistess Joanna - Sesja1
Data: 30.03.2026, Kategorie: BDSM Autor: Arletka Ruchliwa, Źródło: SexOpowiadania
MISTRESS JOANNA – SESJA1Po pierwszym spotkaniu z Mistress Joanną i podpisaniu (a właściwie wymuszeniu podpisania) kontraktu nie wolno mi było chodzić na ulicę czy do domów klientów i pracować dupą , byłam własnością Mistress Joanny i musiałam być całkowicie do jej dyspozycji. Musiałam chodzić całkowicie na golasa. Praktycznie to nie miałam specjalnie w czym chodzić czy wychodzić z domu, bo Mistress Joanna przyszła z Astsentką do mojego domu. Obejrzała wszystkie pomieszczenia. Musiałam wyjąc na wierzch wszystkie lateksowe i metalowe zabawki, jakie używam do seksu w domu, tak samo wszystką bieliznę ubrania. Obejrzała dokładnie. Przyrządy i zabawki zostawiła a bieliznę i ubrania zabrała.- To jest teraz moje, zgodnie z kontraktem. Tak jak i ty jesteś Moją Własnością. Masz chodzić w tym, co ci zostawiam. Spróbuj tylko nosić, co innego a popamiętasz mnie. – Mówiła, gdy Asystentka zabierała moje rzeczy ogałacając szafy i szuflady oraz kosmetyki ze stolika.Asystentka wypakowała kilka rzeczy, które odtąd musiałam nosić. Zostawiła sprzęt do lewatyw i ogromne kutasy z lateksu.- Codziennie masz trenować odbyt, odbytnice. - Powiedziała Mistress.- Tak, Mistress, jestem posłuszna. – Odpowiedziałam załamanym głosem stojąc naga, z głową w ramionach, puszczoną w dół ze wzrokiem wbitym w podłogę oraz ramionami opuszczonymi w dół niczego nie zakrywając. Jak nakazuje regulamin zachowania NIEWOLNICY BDSM.Długo nie czekałam na pierwsze wezwanie do Mistress. Niecały tydzień. Zadzwonił telefon.- Jak ...
... się kurwo czujesz, wiesz, kto dzwoni szmato? – Padły ostre słowa, które już zawsze mi towarzyszyły.- Ta..aaak, Mistress Joanna. – Wyjąkałam przerażona sikając ze strachu.- Co, tam u ciebie, doszłaś już do siebie, ślady zeszły z ciała, co tam się dzieje u ciebie szmato? – Dopytywała Mistress.- Taak, Mistress. Już doszłam do siebie trochę. Ślady powoli znikają z ciała. Posikałam się Mistress, przepraszam Mistress. – Jęczłam wystraszona.- Co, boisz się? – Tak, Mistress, bardzo. Mówiłam zaciskając półdupki ze strachu na myśl co to będzie.- To dobrze, bardzo dobrze. Szykuj dupsko. Już po ciebie jedzie moja asystentka. Masz być naga całkiem. Nic z dupą nie rób. Żadnego malowania, żadnych włosów na twarzy i głowie. Masz być totalnie łysa i bezwłosa jak lateksowa lalka bez brwi i rzęs. Masz klęczeć trzymając cycki w poziomie. Ona przywiezie wszystko, co potrzeba. Drzwi mają być otwarte. – Mówiła Mistress.- Taak. Mistress, słucham Mistress, jestem gotowa Mistress, przepraszam Mistress. – Jęczałam.Wyłączyła się a ja biegając w panice otworzyłam drzwi szeroko na ulice i uklękłam unosząc balony cycków.- Jak to dobrze, że już dawno miałam zgolone brwi i wyrwane rzęsy. – Pomyślałam.Nie czekałam długo. Dobrze, że moja okolica nie jest pełna ludzi, ale przechodzący i tak mnie widzieli. Dobrze, że mieszkam w kraju, który znany jest z tolerancji dla odmiennych płciowo osób a sąsiedzi wiedzą, kto ja jestem. Podjechał samochód i wyszła z niego osoba w lateksie od góry do dołu aż mnie zmroziło. ...