1. Pielgrzymka. Dzień czwarty.


    Data: 11.04.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    Mgła spowiła miasteczko, a chłód poranka wbijał się w płaszcze pielgrzymów. Wieść o zniknięciu Adama rozniosła się błyskawicznie. Policja natychmiast nadała komunikat w całej Polsce:
    
    „Poszukiwany Adam K., lat 27, zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Osoby posiadające informacje prosimy o kontakt.”
    
    Pielgrzymi ruszyli na poszukiwania, nawołując imię Adama. W powietrzu unosiła się nerwowość, a każdy zauważał dziwne spojrzenia innych ludzi. Szepty o podobieństwie Magdy i Grześka docierały nawet do jej uszu:
    
    „Nie wygląda jak przypadek, że oni są tak podobni…”
    
    „Patrzcie, ten nos, ta linia szczęki…”
    
    Grzesiek stanął obok Magdy, napięty i milczący. W końcu przerwała ciszę:
    
    – „Nie wiesz, co mogło się z nim stać?”
    
    – „Nie mam pojęcia… Może się przewrócił? Albo ktoś go… uprowadził?” – odpowiedział cicho, spoglądając w dal.
    
    – „Nie chcę nawet o tym myśleć. A jeśli ktoś go skrzywdził?” – wyszeptała, a jej dłoń mimowolnie dotknęła jego ramienia.
    
    – „Musimy zachować spokój i pomóc w poszukiwaniach. Ale… wiesz, też się boję.”
    
    Ich rozmowa mieszała strach z napięciem, które narastało od kilku dni. W tle wciąż krążyły komentarze o ich podobieństwie, jak echo w pustych ulicach miasteczka.
    
    Tymczasem policjant prowadzący śledztwo, z lekko szorstkim zarostem i przenikliwym spojrzeniem, przeczesywał pobliskie krzaki przy miejscu, gdzie Adam był ostatnio widziany. Jego oczy natrafiły na coś białego, częściowo przysypanego liśćmi. Ostrożnie podniósł znalezisko – ...
    ... bandaż, którym prawdopodobnie owinięta była kostka Adama.
    
    – „Wygląda jak fragment bandaża… Czy ktoś tu próbował coś ukryć?” – mruknął do asystenta, unosząc kawałek materiału.
    
    Znalezisko mogło stanowić pierwszy realny trop w śledztwie, a napięcie rosło z każdą chwilą.
    
    Wieczorem, po całym dniu pełnym napięć, Magda siedziała sama w pokoju, wpatrując się w ciemne ściany klasztoru. Myśli kłębiły się w jej głowie – Adam, Grzesiek, komentarze ludzi o podobieństwie… W końcu zdecydowała, że prysznic pozwoli jej oczyścić ciało i myśli.
    
    Miała wielki mętlik w głowie...
    
    -Adam czy Grzesiek? Czy zawiodłam Adama przesypiając się z Grześkiem? Z którym było by mi lepiej? Obaj tacy wspaniali...ale Grzesiek bardziej pasuje do mnie wiekowo. Z drugiej strony to zaginięcie Adama.....co mogło się z nim stać? Nie daje mi to spokoju, to będzie chyba nieprzespana noc z powodu tych emocji.
    
    Gdy krople wody spływały po jej ciele, przypomniała sobie poprzedni wieczór z Grześkiem.
    
    -Było tak cudownie, ale czy lepiej niż z Adamem? - sama nie wiem.
    
    Zamknęła oczy i wracała wyobraźnia do wczorajszego wieczoru, natychmiast kierując strumień wody na jej cipkę.
    
    Zauważyła że to całkiem przyjemne, więc zwiększyła ciśnienie wody. Natomiast drugą ręką zaczęła masować swoją muszelkę, fantazjując o Adamie i Grześku. Strumień wody zagłuszał mlaskanie cipki torturowanej przez jej dłoń.
    
    W końcu sięgnęła szczytu. Poczuła jak soczki tryskają z jej cipki. Niczym gejzer. Czuła się błogo,jednocześnie ...
«12»