-
Weekend z przyjaciolmi
Data: 23.05.2026, Kategorie: Swingersi, Autor: Edek, Źródło: SexOpowiadania
Z Kasią I Tomkiem umówiliśmy się na weekend, od czasu do czasu organizowaliśmy sobie takie wypady, aby zresetować głowy od zgiełku codziennych obowiązków. Praca, dzieci – standardowe życie po 30. Tym razem padło na domek nad jeziorem, niedaleko od miasta, aby wykorzystać każdą minutę wolnego czasu. Pierwszy wieczór minął raczej standardowo jak na tego typu wyjazdy, ognisko, drinki, tańce, bzykanko z żonami gdzieś po kątach, łączyły się tylko w tle damskie pojękiwania naszych żon, którym było to ewidentnie potrzebne.Z Tomkiem znaliśmy się jeszcze z liceum, Kasię poznaliśmy podczas studiów, gdy przyprowadził ją na jedną z imprez, Magda – moja aktualna żona bardzo szybko złapała z Kasią wspólne fluidy, jak się okazało prędzej, niż później dało się zaobserwować studenckie palenie jointa, które nie było niczym innym jak namiętnym pocałunkiem dwóch napalonych dziewczyn pod pretekstem wymiany dymu. Podczas studiów takie historie nikogo nie dziwiły, zatem uznawaliśmy to zawsze z Tokiem jako śmieszki ze strony dziewczyn, chociaż nie powiem w Naszych głowach już wtedy kłębiły się niegrzeczne fantazje.Wracając do weekendu, na który tak wszyscy długo czekaliśmy, nastała sobota, obudziliśmy się później, jednak nie było z Nami Kasi, musiała pilnie wrócić do pracy, z czego nie była zadowolona i nie ukrywała złości z tym związanej poprzedniego wieczoru, na szczęście niewiele po 12 udało jej się wrócić, a podczas rozpakowywania zakupów powiedzieć pod nosem soczyste „w końcu mogę się ...
... rozerwać”. Kasia zrobiła nam po drinku I wróciła do towarzystwa, siedzieliśmy przy kartach i graliśmy w Brydża. Po kilku długich partiach i szybkich drinkach dziewczyny zrobiły się do tego stopnia, że dalsza gra nie miała zbyt wiele sensu. Pozbierałem karty ze stołu, poszedłem do łazienki by po chwili usłyszeć od Tomka „Kuba – co tu się odpierdala… ?”, początkowo nie wziąłem tego zbyt mocno do siebie, podpite towarzystwo, zgrzyty, nic nadzwyczajnego, aczkolwiek, gdy otworzyłem drzwi do łazienki dowiedziałem się, że chodziło o zupełnie coś innego.To, co dotychczas widywałem tylko w filmach działo się przede mną, w futrynie drzwi stały dwie piękne blondynki, które z zamkniętymi oczami całowały się tak namiętnie i głośno, aż dziwnym jest fakt, że nie usłyszałem tego wcześniej. Spojrzeliśmy z Tomkiem na siebie, jak się okazało obydwu z Nas wmurowało tak samo mocno, totalnie nie wiedzieliśmy, co zrobić, podczepić się, czy nie psuć sobie tego pięknego widoku i po prostu obserwować, co wydarzy się dalej…Po dłuższej chwili Kasia oderwała się od ust mojej żony, spojrzała mi w oczy, powiedziała, żebym podgłośnił muzykę, po czym z gracją kochanki poprowadziła Magdę za rękę po schodach na piętro – jej wzrok, którym mnie wtedy przeszyła, jedynie uświadomił, że to ona jest prowodyrem tej całej diabelskiej akcji. Nie wiem, czy to, co zrobiła nie zdziwiło mnie jeszcze bardziej niż ten początkowy pocałunek, poziom zaszokowania wcale nie mijał, a wręcz przybierał na sile. W tym momencie jedyne, czego ...