-
Nie-zwykla Rodzina cz 118. - Przybrany brat
Data: 01.06.2026, Kategorie: Brutalny sex Autor: Mr. Morris, Źródło: SexOpowiadania
Stałam w kuchni, przygotowując śniadanie, gdy usłyszałam kroki na schodach. Adam. Zawsze potrafił wejść do pomieszczenia tak, jakby chciał pokazać całemu światu, jak bardzo nie chce tam być. Zwłaszcza, gdy ja też tam byłam.- Dzień dobry, Adam. - powiedziałam spokojnie, nie odwracając się od patelni.Mruknął coś pod nosem w odpowiedzi. Od czasu, kiedy mama i Tom się pobrali, on wciąż traktował mnie jak intruzkę. Jakbym to ja była winna temu, że jesteśmy przybranym rodzeństwem.- Znowu spaliłaś jajecznicę. - stwierdził z irytacją, zaglądając mi przez ramię.- Nie spaliłam. - odparłam, chociaż wiedziałam, że ma rację. Zawsze, gdy był w pobliżu, wszystko szło mi nie po myśli.- Jasne. Dlatego kuchnia wypełnia się dymem.Odwróciłam się gwałtownie, niemal zderzając się z jego klatką piersiową. Stał zbyt blisko, jak zawsze, gdy chciał mnie sprowokować.- Może gdybyś przestał się na mnie gapić, mogłabym się skupić? - zaśmiał się szyderczo.- Mam lepsze rzeczy do roboty.W tym momencie do kuchni wszedł Tom. Uśmiechnął się na mój widok, jak zawsze.- Dzień dobry, kochanie. Coś pachnie... interesująco. - powiedział.Adam parsknął śmiechem.- Natalie próbuje gotować. Znowu.- Adam! - upomniał go ojciec stanowczo. - Natalie stara się pomóc. Doceniam to, skarbie.Zobaczyłam, jak szczęka Adama się napięła. Wiedziałam, że nienawidzi tego, jak jego ojciec mnie traktuje. Jakby byłam jego prawdziwą córką.Po śniadaniu Tom wyszedł do pracy, a mama pojechała na zakupy. Zostaliśmy sami. Byłam w kuchni. ...
... Atmosfera od razu stała się gęstsza.- Naprawdę myślisz, że to działa? - zapytał Adam, opierając się o blat.- Co działa?- Ta cała słodka córeczka taty. Wiem, co robisz.Poczułam, jak krew zaczyna mi się gotować. Spojrzał na mnie przenikliwym spojrzeniem. Czyżby coś podejrzewał.- Nie robię nic. Po prostu jestem miła dla twojego ojca, bo on jest miły dla mnie. W przeciwieństwie do ciebie.- Miły? - Adam się roześmiał. - Nie udawaj. Wiem o was. Jak się dobrze zajmujesz tatusiem. - otworzyłam szerzej oczy.- Nie wiem, o co ci chodzi.- Nie wiesz? A to, co po kryjomu robicie? Nic dziwnego, że cię tak traktuje, skoro tak dobrze się zajmujesz jego...- Dość! Dobrze, wygrałeś! - krzyknęłam, już nie mogąc tego słuchać.- Błagam cię nie mów nikomu. Nie mów mamie.- Taak...a co z tego będę miał?- Proszę cię Adam. Zrobię, co chcesz. Wyprowadzę się, zapłacę ci, będę cię kryła, będę...Nie dokończyłam. Adam złapał mnie za ramiona i mnie pocałował.Przez chwilę stałam nieruchomo. Nie mogłam uwierzyć w to, co się dzieje. Adam, osoba, która mnie nienawidzi całuje mnie czule.Gdy się od siebie oderwaliśmy, oboje ciężko oddychaliśmy.- Adam...co ty...- Ja też tego chcę...tego co robisz z ojcem.- Adam, my nie...- Nie mów że nie chcesz. Zobacz.Wtedy złapał mnie za ręke i przyłożył do swojego krocza. Czułam przez jego dresy, jaki twardy jest jego kutas. Zarumieniłam się na to.- Adam...chcesz tego...- Zawsze chciałem. Od dawna chciałem cię zerżnąć. - powiedział dłonią przesuwając po moich piersiach.Te słowa sprawiły ...