1. Uleglam szantazowi - gwalt zbiorowy


    Data: 27.06.2026, Kategorie: Brutalny sex Autor: Piotr Osak, Źródło: SexOpowiadania

    ... Ale zwykle może tylko raz. Więc ty zadecyduj czy sama jemu dasz czy też ma dać mu Kasia!-Tym razem nawet się nie zastanawiałam! Byłam zmęczona, nie miałam ochoty na nowości. Bez wahania powiedziałam – -chyba mała lepiej się nim zajmie- ona kocha zwierzęta.- Wszyscy roześmieli się a Marek podszedł do córki i popychając ją zrzucił na kolana z fotela. -No bądź miła dla pieska- powiedział-. Córka ponownie klęczała na podłodze wypinając pupę, ale tym razem zobaczyłam, że wielki sznaucer obwąchuje jej cipkę, jak liznął ją i jak szybkim susem skacze na nią obejmując jej jasne ciało swoimi czarnymi łapami. Ze zdumieniem zobaczyłam, że zamiast zrzucić go z siebie sięga ręką pomiędzy swoje uda bierze w dłoń długiego czerwonego członka Kinga i wprowadza sobie do cipki. Zafascynowana wraz z pozostałymi panami patrzyłam jak pies silnymi pchnięciami wprowadza członka w jej ciało a jego długi czerwony język dotyka jej pleców. Pies nie zastanawia się nad odczuciami suki. Ma odruch rżnięcia i jak dopadnie suczkę to wskakuje na nią i posuwa z całej siły bez żadnej refleksji. Tak też sznaucer potraktował Kasię. Widziałam jak ona się wypina do tyłu a pies dobija swój czarny zad do jej białej pupy, ...
    ... nerwowo przednimi lapami chwytając jej ciało ponad kołyszącymi się w takt pchnięć piersiami. Siedzieliśmy zafascynowani tym widowiskiem aż po chyba 15 minutach rznięcia pies widocznie miał wytrysk gdyż usłyszeliśmy głośny jęk Kasi a King zsunął się z jej pleców. Przez chwilę wszyscy siedzieliśmy milcząc a Kasia raz jeszcze westchnąwszy położyła się na dywanie. Po dłuższej chwili Marek powiedział -Cóż Paula! Wieczór był niezapomniany. -Jasne- roześmiał się Piotr. -Paula jest wszystko ok. Oby tak dalej.-. -A teraz- kontynuował Piotr -pomożemy ci tu posprzątać – a Andrzej wykąpie twoją córkę-. Zobaczyłam jak Andrzej podaje Kasi rękę podnosi ją i jak objęci wychodzą do łazienki. Po dłuższym czasie oboje czyści i pachnący wyszli z łazienki - długo to trwało, powiedział Andrzej, ale jeszcze chciała żebym ją raz jeszcze zerżnął. Tym razem wszyscy wstali już szybko. Ubrali się i całując mnie na pożegnanie wyszli z domu. Zaprowadziłam małą do łóżka i ja tym razem pocałowałam ją na dobranoc -Śpij dobrze córeczko!-Następnego dnia obudziłam ją koło południa! -Kasiu strasznie zaspałyśmy! ale wstawaj już!- Patrząc na jej spokojną uśmiechniętą twarz wiedziałam ze rzeczywiście nic nie pamięta. 
«1...3456»