-
Zdradziłam chłopaka
Data: 05.07.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
To była ciepła, aczkolwiek deszczowa noc sierpniowe. Miałam zostać u chłopaka w domu na noc ze względu na fatalną pogodę, ale pokłóciliśmy się. Ostatnio nam się kompletnie nie układało, zerwałam się nagle w środku ostrej dyskusji i wyszłam w pośpiechu, trzaskając drzwiami.. Byłam zmęczona i nie miałam siły się kolejny raz kłócić. Zobaczyłam za oknem, że nadal pada deszcz. Niestety nie miałam żadnej kurtki, jedynie krótką sukienkę i sweter, więc deszcz tuż po wyjściu z klatki zmoczył mnie doszczętnie. Szłam szybko uliczkami w okól osiedla na którym mieszkał mój chłopak, było ciemno, a deszcz padał co raz mocniej… Byłam już całkowicie przemoczona i wściekła na niego, nawet nie zwracałam uwagi na ludzi, którzy mnie mijali Nagle ujrzałam przed sobą bardzo ostre światło z samochodu, ktoś zatrzymał się przede mną i stał na wprost mnie - blokując mi przejście przez ulicę. Niewiele myśląc odwróciłam się na pięcie i stwierdziłam, że pójdę inną nieco, dłuższą drogą do domu.. Jak tylko ruszyłam to samochód również za mną zaczął powoli jechać, wystraszyłam się w głowie miałam tylko jedną myśl, jak najszybciej dotrzeć do domu. Serce zaczęło mi bić mocniej, nie znając zamiarów tego człowieka byłam pełna obaw. Przyspieszyłam, a samochód za mną również zwiększył prędkość… Stwierdziłam, że jednak zawrócę i pobiegnę szybko z powrotem do mieszkania chłopaka, ponieważ do swojego domu miałam jeszcze bardzo daleko Biegłam już bardzo szybko, samochód jechał ...
... dalej Cała przemoczona dobiegłam już do bloku w którym mieszkał mój facet. Odwracam się i widzę, że ciemna postać wysiada z samochodu i bardzo szybko zbliża się w moją stronę. Kiedy już udało mi się dobiec do drzwi klatki schodowej, ten człowiek był blisko mnie. Chwyciłam za klamkę, odwróciłam się i ujrzałam ciemnowłosego mężczyznę, który stał tuż za mną wpatrując się we mnie. Niesamowity strach, który mnie ogarnął nagle sprawił, że zamarłam… Wślizgnęłam się do klatki- nerwowo szukając włącznika światła, ale niestety mężczyzna już był w środku razem ze mną Spojrzałam mu prosto w oczy i poczułam coś dziwnego Był bardzo przystojny, wysportowany, miał piękne duże brązowe oczy i gęste, aczkolwiek przemoczone włosy. Patrzył w bezruchu na mnie i tak staliśmy jak zamurowani przez kilka chwil. Po chwili jednak strach ustąpił i poczułam dziwne pragnienie, aby się do niego zbliżyć. Przerwałam tą ciszę by zapytać go dlaczego jechał za mną i mnie śledził. Rozchylił usta jakby chciał coś odpowiedzieć, ale jednak zrezygnował, wtedy jednak podszedł do mnie jeszcze bliżej - wciąż wpatrując się we mnie przenikliwym spojrzeniem. Poczułam jego zapach, miał przepiękne perfumy, aż przymknęłam oczy i zapragnęłam zbliżyć się jeszcze bardziej Powstrzymałam się jednak, ponieważ stwierdziłam, że nie mogę tego zrobić Muszę wejść na górę i spróbować porozmawiać ze swoim chłopakiem i wysuszyć ubrania zanim wrócę do domu. Odwróciłam się więc na pięcie bez słowa i weszłam ...