1. Dwie strony medalu


    Data: 10.07.2026, Kategorie: Romantyczne, Autor: Alanlate, Źródło: SexOpowiadania

    Spotkania oparte o seks różnie są odbierane. Popatrzmy na takie spotkanie jak na piękny cenny medal. Mamy zatem dwie różne opowieści na temat tego samego spotkania.Ona.Poznaliśmy się na wyjeździe integracyjnym. Tylko on dobrze wyglądał ze wszystkich facetów. Zadbana fryzura, ogolony, pachnący. Jędrna budowa ciała. Płaski brzuch. Czarująco się uśmiechał. Ładne zęby i świeży oddech. Gdybym miała wybrać chłopaka do bzykania, byłby to on.Pierwszego dnia mieliśmy zabawy sportowe. Różne, szalone, śmieszne. Dwa razy trafiliśmy na siebie jako przeciwnicy. Raz byliśmy w parze i potrzebna była siła. Żadna kobieta nie miała szans z wybranymi kolegami. A on pomógł nam wygrać. Ale mnie połechtał. Zaimponował siłą. Byłam taka wdzięczna. Potem trzeba było pokazać zręczność. I on zatańczył break dance. Wszystkim szczęki opadły. Ruszał się jakby nie miał kości. Wirował na plecach i na głowie. Zrobił szpagat, co wywołało wielkie łał na sali i mocne oklaski. A na koniec zatańczył ze mną chwilę tango. Już pragnęłam go mieć w sobie. Całować te piękne usta. Gryźć śliczne wargi... AH!Następnego dnia mieliśmy zajęcia na basenie. Zobaczyłam go w kąpielówkach. Szerokie ramiona. Lekkie utrzymane schludnie owłosienie na klatce piersiowej schodziło w dół do kąpielówek. Nie mięśniak. Nie chudy. Po prostu ciacho. Idealnie zbudowany.Podeszłam i zauważyłam, że w mojej obecności jego kąpielówki tworzą wzgórek, wypukłość, krągłość, namiocik. W końcu Dotarło do mnie, że jego wzwód odchyla gumę kąpielówek i ...
    ... można by z góry zajrzeć i sprawdzić zawartość. Podeszłam zaciekawiona. Dotykał nerwowo krocze. Zasłaniał się. Zapytałam wprost czy pójdzie na numerek do szatni. Nie umiał nic powiedzieć. Miałam ochotę nadziać się na jego fiuta. Ujęłam jego rękę i poprowadziłam baranka na sex, którego pragnęłam. Miałam ochotę mieć go w sobie. Poczuć jak wchodzi we mnie. Miałam ochotę na jego ostre dymanie. Marzyłam by mieć wielki, wielki orgazm.Szedł za mną, właściwie biegliśmy. Zamknęłam nas w przebieralni. Patrzył na mnie bez reakcji, speszony sytuacją i mocno zaskoczony moją stanowczością. Stałam naprzeciw niego oczekując inicjatywy. Patrzył na mnie wniebowzięty. Pragnęłam poczuć go w sobie!, a nie patrzeć. Chwyciłam jego kąpielówki i opuściłam mu je do połowy uda. Penis wyskoczył i prawie natychmiast znieruchomiał w pełnym wzwodzie. Przynajmniej mu stoi, pomyślałam i opuściłam swój strój do połowy ud. Wyszeptałam mu cichutko: wejdź we mnie proszę. Ocknął się i ujął penisa. Nie było to bydlę 25 cm, ale taki 17, albo 18 cm. Średniej grubości. Sterczał jak pika. Skórka z niego zeszła i widziałam większą od trzonu główkę lśniącą jak wypolerowana i jędrną.Byłam bardzo mokra. Wchodził we mnie powoli i moja rozkosz rosła niesamowicie szybko. Gdy jego brzuch zetknął się z moim wykonał ruch biodrami i wbił się we mnie jeszcze głębiej. Dotykał mnie w środku tak, że poczułam zupełną czystą rozkosz. Wchodził we mnie powoli i wyjmował powoli swoje prącie. Opierał się dłońmi o ścianę a ja dotykałam jego ...
«1234...»