-
Martyna i ex
Data: 22.07.2026, Kategorie: BDSM Autor: Max79, Źródło: SexOpowiadania
... Był taki moment, kiedy pomyślałem, że może być blisko do spuszczenia się. Wtedy Martyna w ferworze swoich pieszczot zawędrowała językiem do mojego odbytu i zaczęła wiercić w nim. Momentalnie w głowie miałem obraz tego, jak mi Monika rozpychała mój tyłek przy pomocy swoich zabawek. Ale to trochę niestosowne, żeby nowo poznanej kobiecie powiedzieć „wepchnij palec albo dwa w mój tyłek i tak mi ugniataj prostatę, aż się spuszczę w twoje usta.”Zamiast tego powiedziałem do Martyny:„Przepraszam, ale dzisiaj nic z tego nie będzie. Rano się masturbowałem, a potem… sama widziałaś, że spuściłem się w usta Moniki. Jak dasz mojemu sprzętowi odpocząć, to od rana będziesz mieć dobrą pożywkę.”W ten sposób bez pytania została w moim mieszkaniu na noc.Kiedy się rano obudziłem, spojrzałem w stronę łazienki. Zobaczyłem tam nagą Martynę siedzącą na sedesie.„Ups” uśmiechnęła się zawadiacko. „Przyłapałeś mnie.”„Przecież wszyscy musimy skorzystać z łazienki, to chyba normalne?”„Też pewnie musisz” powiedziała masując się po swoich piersiach.Ja podniosłem się z łóżka, a Martyna wstała z sedesu i spłukała wodę.„Zapraszam” wskazała ręką sedes. „Jeśli ci to nie przeszkadza, to skorzystam z prysznica.”Zauważyłem, że wyjątkowo czuła się jakby była u siebie. W sumie nie tłumaczyłem jej, że już miałem dziewczynę, która sikała przy mnie, czy też na mnie. Kiedy Martyna weszła do kabiny i zaczęła sobie prysznicem opłukiwać cipkę, ja usiadłem na sedesie i wysikałem się. Tak, siadam na sedesie przy sikaniu, ...
... tak się przyzwyczaiłem, kiedy mam na sobie garnitur i nie chcę go pobrudzić.Zaraz po tym jak skończyłem, wstałem, spłukałem wodę, po czym wymyłem penisa pod kranem w umywalce. Jak tylko skończyłem, wytarłem przyrodzenie i wróciłem do łóżka. Położyłem się na plecach i cieszyłem się wolnym porankiem.Po chwili wróciła Martyna i pochyliła się nade mną z uśmiechem zagryzając wargę:„I jak myślisz? Mogę dziś dostać ciepłe śniadanie?”Nie byłem pewny, czy uda mi się wytrysnąć od jej lizania i ssania moich jaj. Jestem przyzwyczajony do konkretnego obciągania kutasa i rżnięcia kobiety, a nie samego miziania mnie po jajach.„Właź na mnie” powiedziałem „Ale daj mi cipkę do wylizania, ja też potrzebuję jakieś zabawy, a najlepiej gorącej i śliskiej.”„Moja cipka nie potrzebuje seksu” przypominała mi tę zabawną rzecz Martyna.„Twoja cipka potrzebuje wylizania, a nawet i więcej, ale tak sobie wmawiasz. Poza tym ja potrzebuję czymś zająć swoje ręce i język.”Już po chwili wygolona cipka znajdowała się nad moją twarzą, a gorące usta blondynki zaczęły obrabiać moje jaja. Martyna przeciągle i głośno mruczała i prawie wyła zabawiając się moimi klejnotami i nie zwracałem uwagi na nic innego. I nagle po paru minutach takich pieszczot usłyszałem donośne zdanie:„To ja się od wczesnego poranka przygotowuję, żeby dać ci dupy jako poranną niespodziankę, a ty ładujesz swojego kutasa w usta jakieś blond suki?!”To było zdanie wykrzyczane głosem Moniki. Cały czas przecież miała klucz do mojego mieszkania i ...