-
Pomoc cioci
Data: 04.08.2026, Kategorie: Mamuśki Autor: Robert Kowalski, Źródło: SexOpowiadania
Dominika jest moją sąsiadką, ale także moją ciocią. Znaliśmy się od mojego wczesnego dzieciństwa. Przyjaźniłem się, jako młody chłopak z jej synem, a jednocześnie moim kuzynem Kubą. Często się odwiedzaliśmy, jednakże, kiedy zaczęliśmy dorastać nasze drogi zaczęły się rozchodzić i widywaliśmy się bardzo rzadko, praktycznie się nie odwiedzaliśmy, choć mieszkaliśmy obok siebie.Dominika była wówczas 45-letnią, wysoką, atrakcyjną kobietą. Miała średniej długości blond włosy, długie nogi i dość zgrabny tyłek. Jej piersi nie były zbyt duże, ale pomimo wieku wciąż wydawały się jędrne. Odkąd pamiętam bardzo mnie podniecała, jeszcze nawet, jako nastolatka. Kiedy widywałem ją, kiedy odwiedzałem Kubę, to penis od razu mi stawał.Był ostatni dzień marca, wczesny poranek. Byłem już wówczas studentem i miałem jechać pociągiem do miasta na praktykę. Wyszedłem z domu i zobaczyłem jak Dominika wychodziła ze swojego domu. Była ubrana w kurtkę, ale była ona rozpięta. Miała białą koszulkę, skórzaną spódnicę lekko przed kolano, a jej nogi lekko połyskiwały dzięki cielistym rajstopom. Szła w stronę samochodu, ona także pracowała w mieście, w urzędzie.Dojrzała mnie jak schodziłem po schodach i powiedziała: "Cześć!". Odpowiedziałem tak samo, a ona zapytała gdzie jadę, odpowiedziałem, że na praktyki. Ciocia odrzekła:- "A to może Cię podwieźć?"- "Nie, dziękuję" - odparłem. "Pojadę już pociągiem".- "To żaden problem. Wsiadaj" - odpowiedziała.Uległem i poszedłem w jej stronę, po czym wsiadłem do ...
... samochodu. Kiedy się do niej zbliżyłem i spojrzałem na jej nogi, kutas od razu bardzo mocno mi stanął. Próbowałem to powstrzymać, ale bezskutecznie i tak był on widoczny przez spodnie.Dominika odpaliła samochód i ruszyliśmy. Zaczęliśmy rozmawiać o moich studiach, o praktykach czy o jej pracy. Mniej więcej w połowie drogi Dominika zamiast jechać prosto do miasta, skręciła w leśną drogę. Zdziwiło mnie to, ale nic nie powiedziałem. Po chwili znaleźliśmy się już w głębokim lesie. Ciocia zgasiła samochód i obróciła się w moją stronę. Zapytałem:- "Co robimy w środku lasu? Przecież mieliśmy jechać do miasta" - powiedziałem.- "I pojedziemy, tylko trochę później, bo mam dla Ciebie propozycję".- "Jaką?" - odparłem.- "Bardzo miłą" - powiedziała i lekko się roześmiała. Przecież widzę jak Twój fiut prawie chce rozerwać Ci rozporek. Mogę coś na to poradzić - powiedziała i uśmiechnęła się.Byłem bardzo zaskoczony, wręcz tak, że nie mogłem odpowiedzieć, ale w końcu wydusiłem z siebie:- "A Twój mąż?".- "Przecież nikt się nie dowie. Jesteśmy tu sami. A wiem, że zarówno i ja i Ty tego chcemy" - odpowiedziała.Kiedy skończyła to mówić, położyła mi rękę na udzie i zaczęła powoli przesuwać ją w stronę krocza. Kiedy już tam dotarła, zaczęła lekko pocierać i dotykać mojego członka przez spodnie, a po chwili zaczęła rozpinać mi spodnie. Poluzowała pasek i rozsunęła rozporek. Lekko westchnąłem, a Ciocia się uśmiechnęła. Szybkim ruchem włożyła dłoń w moje bokserki i złapała mojego fiuta w rękę i zsunęła ...