-
Znajomy od dzieciaka
Data: 17.08.2026, Kategorie: Geje Autor: Kamil Górny, Źródło: SexOpowiadania
... nieśmiały: -słuchaj, ja nie mam za bardzo doświadczenia w sexie -ja też nie, tylko raz z chłopakiem się bzykałem -trochę się boję i wstydzę bo się znamy. I to, że widzieliśmy już fotki swoich kutasów wcale nie ułatwia -spokojnie, wszystko wyjdzie naturalnie. Chodź może do mojego pokoju, usiądziemy obok siebie i samo pójdzie. Rzeczywiście, gdy tylko usiedliśmy obok siebie zaczęliśmy się obmacywać. Naturalnie przyszło nam rozbieranie się i pieszczenie. On pierwszy zaczął lizać mojego kutasa, obciągał delikatnie, trochę nieporadnie. Później ja zabrałem się za niego: -uuu, ale dobrze. Niezły w tym jesteś jak na niezbyt doświadczonego -dzięki. Mam nadzieję, że ci dobrze -ooo tak ale już chcę w ciebie wejść -ok ale delikatnie dobrze? -pewnie, ma być przyjemnie a nie boleśnie Zabrał się za mój tyłeczek, zaczął od lizania, palcówki, potem nałożył trochę oliwki i założył gumkę. Zaczął powoli wchodzić. Był lekki opór i ból bo miał dość grubego ale było też przyjemnie. Zaczął ruchać mnie coraz mocniej i szybciej aż po kilku minutach spuścił się. Wyszedł ze mnie i od razu się wypiął. Zacząłem robić to co ...
... on na początku. Następnie ja założyłem gumkę i zacząłem wchodzić w niego. Nie było łatwo bo dopiero co doszedł i dłużej zajęło wejście całym kutasem ale udało się. Ruchałem go kilka minut i znudziła mi się już pozycja na pieska. Poprosiłem go żeby położył się na plecach i podniósł nogi. Wszedłem bez problemu i zacząłem już go ruchać ostro i mocno. On co chwilę powtarzał, że mocniej, szybciej. Włączyłem już pełne obroty. Jego kutas stanął co jeszcze bardziej mnie podjarało. Doszliśmy w tym samym momencie, ja w nim a on na siebie. Po wszystkim poszliśmy do łazienki ogarnąć się. Pożegnałem się i poszedłem do domu. Po godzinie napisał na gg: -powiem ci, że to było mega. Nie żałuję, że do ciebie napisałem i się umówiliśmy. Mam nadzieję, że tobie też było dobrze i nie żałujesz -nie żałuję, było bardzo przyjemnie :) dziękuję Nie wiem czemu ale kontakt jakoś nam się urwał. Po kilku latach napisałem do niego na fejsie czy pamięta o tamtej akcji. Na drugi dzień odpisał, że tak i dobrze to wspomina ale ma już dziewczynę i na razie takie zabawy idą w odstawkę. Szkoda, bo już nie udało nam się nigdy spotkać.