1. Szantaż Amelii


    Data: 17.08.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... mnie pulchność Amelii, nie pozwalała mi na jakikolwiek ruch. Po kilkudziesięciu ruchach obrotowych mój bezbronny i obezwładniony rozkoszą członek zaczął dojrzewać do orgazmu i wytrysku. Nie wiedziałem, co robić. Starałem się powstrzymywać wytrysk jak najdłużej, bo obawiałem się dojść w usta mojej gwałcicielki. Paraliżująca rozkosz, jakiej doznawałem coraz bardziej osłabiała moje obawy i chęć obrony. W końcu wytrysk i tak musi nastąpić. Dodatkowo byłem wtłoczony pulchnym ciałem Amelii tak, że nie mogłem się ruszyć, aby w chwili wytrysków odwrócić się i skierować je w inną stronę. Mój zniewalany członek zaczął już doznawać przedorgazmowych pulsacji. W szczytowej chwili rozkoszy stało się coś, czego się nie spodziewałem nawet w najskrytszych marzeniach, po prostu nie wiedziałem jeszcze, że tak można. Otóż Amelia w chwili poprzedzającej pierwszy wytrysk, szybko nasunęła swoje usta, aż wargami dotarła do mojego łona i objęła nimi członka tuż u jego podsawy. W tym czasie główka mojego członka, z którego błyskawicznie zsunęła się skórka, dotarła do dość ciasnego przełyku. I dopiero teraz nastąpił pierwszy obfity wytrysk gęstej, lepkiej i śliskiej cieczy rozkoszy. Doznałem pierwszego skurczu rozpoczynającego niesamowity spazm orgazmu. Chciałem aż wierzgać z nadmiaru orgazmowej rozkoszy, lecz przygniatająca mnie kobieta skutecznie je tłumiła. Podczas ostatniego wytrysku, gdy już świadomość zaczęła powoli powracać, spojrzałem na lekko rozchylone wargi pochwowe Amelii. Uniesiony ...
    ... kolejnym spazmem słabnącego już orgazmu, objąłem ustami jej wargi pochwowe, a mój język odruchowo wsunął się między nie. Amelia drgnęła w wyniku napływającej rozkoszy, a jej usta zsuwając się z mojego zgwałconego członka, objęły jego główkę ze zsuniętą skórką. Jej język znowu zaczął wirować, zalewając mnie nową porcją niesamowitej rozkoszy. Zrobiłem wszystko, aby nie ulec obezwładnieniu i nie poddać się zniewalającej kobiecie. Zdążyłem, na szczęście, wsunąć język między wargi pochwowe i dopaść łechtaczkę Amelii. Zapewne spodobało się jej to, bo w odpowiedzi język Amelii rozprawiał się z moją główką o wiele delikatniej i z większą czułością. Błoga rozkosz obezwładniała i paraliżowała nasze ciała o wiele bardziej. Teraz spodobało mi się, że jestem uwięziony jej ponętnym ciałem. Nasze haleczki oddzielały nasze ciała, dając odczucie podniecającej śliskości. Nasze języki zniewalajace pochwę i członka, jakby połączone ze sobą, dawały wzajemnie upojną rozkosz. Gdy tylko któraś z nas chciała zdobyć przewagę poprzez mocniejsze i ostrzejsze napastowanie, druga strona odpowiadała tym samym. W efekcie pochwa Amelii i mój członek osiągnęły orgazm jednocześnie. W kluczowym momencie główka mojego członka znowu wśliznęła się do przełyku Amelii i tam nastąpił pierwszy obfity wytrysk cieczy rozkoszy. Nasze splecione i zniewolone ciała zamarły na chwilę w paraliżującym spazmie orgazmu, aby po chwili znowu zacząć poddawać się kolejnym skurczom i drawkom. Amelia, mając swobodę ruchów, mocniej docisnęła ...
«1...345...11»