-
Trofeum.
Data: 18.08.2026, Kategorie: BDSM Autor: Xx, Źródło: SexOpowiadania
Półmroczne głośne miejsce, słychać muzykę i gwar, światła rozmieszczone dziwnie punktowo, rażą mnie w oczy kiedy na nie spojrzę, dookoła są ludzie nikt nie zwraca na nas uwagi każdy jest skupiony na sobie i osobach z którymi przyszedł... Idziesz przodem jesteś elegancko ubrany masz na sobie czarną koszulę z podwiniętymi rękawami w jednej dłoni trzymasz szklankę, a w drugiej dzierżysz skórzany koniec smyczy, Twój krok jest pewny i szybki, czuje że znasz to miejsce. Ja jestem lekko przerażona, w wysokich niewygodnych szpilkach - w głowie pojawia się tylko jedna myśl "Nie przewróć się idiotko". Mam na sobie czarną koronkową bieliznę i obroże ciasno zapiętą na szyi. Nie obracasz się sprawdzając czy za Tobą nadążam, gdyby tak nie było, smycz która nas łączy była by naprężona. Podchodzimy do jakiś dużych drzwi, rozmawiasz z karkiem który ich pilnuje, zupełnie nie słyszę o czym mówicie jest tak głośno w tej części klubu, wymiana kilku zdań i drzwi się otwierają, wchodzimy....W tej części jest inaczej, mniej tłoczno, spokojniejsza muzyka stonowane światła które nie rażą po oczach, na ścianach są obrazy na nich akty, wyglądają obłędnie w złotych ramach. Idziemy dalej, witasz się serdecznie z kilkoma osobami po drodze, tu już nie jesteśmy ignorowani widzę wzrok mężczyzn i kobiet, który oplata mnie z zaciekawieniem. Mam wrażenie jakbym tylko ja nie rozumiała o co w tym wszystkim chodzi...Wchodzimy do pomieszczenia w którym stoi czarny fotel obok niego mały stolik, stawiasz na nim pustą ...
... szklankę. Na przeciw fotela usytuowana jest ogromna kanapa w czerwonym welurowym obszyciu w tle jakieś kwiaty, obrazy, na ścianie widzę zawieszony skórzany pejcz, pomieszczenie jest delikatnie oświetlone sprawia wrażenie mrocznego, a jednocześnie przyjemnego wnętrza. Siadasz cały czas trzymając w ręce smycz, po raz pierwszy tego wieczoru na mnie patrzysz uśmiechasz się delikatnie i pytasz - "Boisz się suko?", kiwam tylko delikatnie głową bo nie jestem w stanie wydobyć z siebie dźwięku. Wchodzi jakaś piękna długonoga kelnerka zabiera pustą szklankę, a w jej miejsce stawia pełną i pyta stanowczo - "Gotowi?" , "Zawsze!" - odpowiadasz, zalotnie się uśmiechając.Do pomieszczenia wchodzi mężczyzna, siada swobodnie na kanapie na przeciwko nas, jest starszy ma zarost i mocno umięśnione ramiona które są widoczne ze względu na opiętą koszule widzę też na Jego przedramionach tatuaże, nie widzę dokładnie co na nich jest. Wskazujesz mnie dłonią jakbyś chciał mnie przedstawić ale nic nie mówisz, facet lustruje mnie z góry na dół czuje jak jego wzrok mnie pochłania, jestem totalnie zawstydzona chciałabym się schować, ręce trzymam z tyłu i nerwowo pocieram jedną dłoń o drugą są spocone, nogi mi odpadają od butów - pieprzone szpilki, marzę o tym żeby je zdjąć. Cała ta scena trwa pewnie koło minuty a ja mam poczucie że całą wieczność, widzę uśmiech który tworzy się na jego twarzy lekkim skinieniem głowy dajecie sobie pozytywny znak. Wstajesz, rozpinasz smycz od mojej obroży i wieszasz ją sobie ...