1. Bardzo ostro z suczką...


    Data: 25.04.2019, Kategorie: Anal BDSM Fetysz Autor: Night_Writer, Źródło: xHamster

    Moja pasja. Patrzenie na ciebie. Kto tu naprawdę jest panem, ja czy ty? Zastanawiam się, kiedy wijesz się na łóżku. Zahipnotyzowany przez mojego niewolnika. Stałem przy nogach łóżka i szeptałem słowa zachęty: „Moja grzeczna dziewczynka, pieprz się, pieprz dla swojego pana.” Jęknęłaś, kiedy ci to szeptałem. Trzy palce prawej ręki wsuwały i wysuwały się z twojej cipeczki, podczas gdy lewa ręka masowała tyłek. Teraz, oczy wywrócone w tył głowy, widać twój zachwyt. Kochasz swoje orgazmy, tak że mogłabyś je mieć po sto w ciągu jednej nocy, a to i tak byłoby mało. „Suka, dziwka, zdzira” – szeptałem, kiedy wyczuwałem że nadchodzi twój orgazm. Wiedziałem, że brudne słówka podniecają cię jeszcze bardziej.
    
    Patrzyłem na ciebie. Twoje nogi opięte nylonowymi pończochami, trzęsą się gdy przechodzi cię orgazm. Jeden z twoich butów ześliznął się z twojej stopy. Twój pas do pończoch napina się na twoich udach. Wspaniałe. I kto był tutaj niewolnikiem? Patrzyłem ci w oczy, obłąkane. Pochyliłem się i splunąłem na mój sprzęt. Prowadzę moją pięść w górę i w dół, rozprowadzam śliską powłokę na jego całej długości. Pocieram swoją dziurkę, rozprowadzając trochę śliny. „Chcesz tego, prawda?” Syczysz, pot spływa mi po plecach. „Tak Panie, pozwól mi wziąć twego gnata w moje usta” – błagasz. „Czołgaj się do mnie” – odpowiadam, ściskając mocno mojego fiuta, tak mocno że puchnie i robi się fioletowy. Jak kot czołgasz się do mnie, oczy masz pełne pożądania. Otwierasz usta, wkładam fiuta na całą jego ...
    ... długość aż do gardła i posuwam długimi, wolnymi pchnięciami. Pieścisz mój ciężki worek, gdy ssiesz mój miecz. Pozwalam sobie na chwilę relaksu. „Mmmm, dobrze ssiesz.” Mówię, uśmiechając się do ciebie. Biorę twoją głowę w moje ręce i zdejmuję cię z mojego fiuta. Przez chwilę uśmiechasz się, nasze oczy się spotykają i popycham cię na łóżko. Opuszczasz oczy i pytasz „Panie, co mam teraz uczynić?” Zastanawiam się chwilę, czy mam plan na długą zabawę. „Czołgaj się do mojej torby, przynieś z niej kajdanki w w zębach, suko” – mówię szorstkim tonem. Ruszasz szybko z łóżka, zastygasz kiedy mówię „Mówiłem powoli, czołgaj się powoli, bardzo powoli. Lubię patrzyć na twój tyłek.” Zapinam czarne skórzane szelki, wokół mojej moszny i u podstawy mojego fiuta. Patrzę jak czołgasz się z powrotem do mnie, z kajdankami w ustach. Kołyszesz biodrami prowokacyjnie. Gorset pociąga za paski przypięte do pończoch, twój tyłek faluje. Oczy masz spuszczone w dół, tak jak twój Pan cię uczył. Czołgasz się wolno do Pana. Twoje sutki na twych kołyszących się piersiach są twarde. Mogę sobie tylko wyobrazić tę wilgoć między twoimi nogami, zapach podniecenia przenika przez pokój. Zaciągam się nim i wkładam skórzane rękawiczki na dłonie. „Stój!” – syknąłem, kiedy byłaś kilka metrów ode mnie. Mój fiut kołysał się nieprzyzwoicie przede mną, kiedy szedłem do ciebie. „Daj” – nakazałem ci, wyciągając dłoń po kajdanki. Spojrzałem na ciebie, trzęsłaś się może ze strachu, może z podniecenia, może z obu naraz. Obszedłem cie ...
«123»