-
Rodzinny wakacyjny seks.
Data: 07.02.2026, Kategorie: Sex grupowy Twoje opowiadania Autor: Martin Wardein, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
... zapłaciłeś prawda? -Tanio nie było jednak dal ciebie oraz dzieci jestem gotowy wydać każde pieniądze. -Kiedy możemy wylecieć najdroższy? -Lecimy jutro około dziesiątej rano. -Może powinniśmy spakować walizki? -Bardzo dobry pomysł moja najmilsza urocza sarenko. -Najpierw wzajemnie się ubierzmy jelonku. Przystąpiliśmy do wzajemnego ubierania.Byłem dosłownie oczarowany ubiorem żony.Rebeka wyglądała ślicznie mając na sobie lekko różową letnią sukienkę bez rękawów oraz dobrane kolorystycznie zapinane na kostce buty na płaskim obcasie. Wyciągnąwszy dwie walizki zaczęliśmy pakowanie.Skończywszy przeszliśmy do pokoi naszych czterech przekochanych córek Anny,Diany,Tamary oraz Heleny również pakując wakacyjne walizki.Spakowane bagaże zaniosłem do dużego garażu następnie włożyłem do bagażnika należącego do nas obojga ciemnoszarego Chrysler Pacifica będącego wspólnym prezentem ślubnym zarówno moich rodziców oraz rodziców Rebeki.Wróciwszy do przytulnie urządzonego domowego wnętrza długim korytarzem przeszedłem prosto do salonu,gdzie zastałem nasze córki oglądające jakiś bardzo ostatnio popularny turecki serial kostiumowy. Usiadłem na fotelu po lewej stronie stolika ze szklanym blatem,który samodzielnie wykonałem krótko przed naszym ślubem. Kiedy pojawiły się napisy końcowe widząc pytające spojrzenia zdradziłem naszym córkom miejsce wakacyjnego wypoczynku. Wszystkie cztery były przeszczęśliwe. Zawsze chciały spędzić swój zasłużony letni urlop na jakiejś pięknej tropikalnej ...
... wyspie. Niestety brakowało środków finansowych.Jednak ostatnio nasza firma pozyskała bardzo bogatego sponsora oraz zarazem filantropa ze Stanów Zjednoczonych.Mezczyzna wykupił ponad polowe udziałów,co pozwoliło dokładnie wszystkim pracownikom otrzymać pięciokrotnie większą wypłatę oraz wysokie dodatkowe premie.Teraz mogłem spełnić największe marzenie córek. Następnego poranka oddawszy klucze sąsiadom samochodem ruszyliśmy na lotnisko,gdzie małżonka pracowała jako główna specjalistka odzyskiwania danych z czarnych skrzynek.Zaparkowawszy na nowym żwirowym parkingu wziąwszy nasze walizki weszliśmy na główną płytę lotniska.Pomyślnie przeszliśmy kontrole bagażu,po czym weszliśmy na pokład samolotu rejsowego dalekiego zasięgu wykonującego rejs numer 578 na trasie Włochy-Turcja mając jedno międzylądowanie na wyspie Chiloé. Zaparkowawszy bagaże do schowków zajęliśmy nasze miejsca następnie bardzo dokładnie zapięliśmy pasy bezpieczeństwa. Samolot uzyskawszy zgodę na start kołując zaczął stopniowo nabierać prędkości następnie bezproblemowo wystartował. Pasażerów obsługiwało dwadzieścia stewardes natomiast za drzwiami kokpitu siedzieli trzej piloci oraz inżynier pokładowy. Podniebny rejs upłynął bez jakiś większych incydentów na pokładzie oraz jakichkolwiek choćby nawet najmniejszych opóźnień. Zabrawszy bagaże konną taksówką dotarliśmy do malowniczo położonej zaledwie żabi skok od piaszczystej otoczonej palmami kokosowymi oraz daktylowymi plaży oraz głośno szumiącego Oceanu Spokojnego ...