-
Nowa miłość mojego życia.
Data: 05.03.2026, Kategorie: Incest Twoje opowiadania Autor: Waldemar Karpacz, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
-Gdzie wybiorę się na letnie wakacje?-pytałem sam siebie wracając do domu rowerem.Raczej nie miałem żadnych konkretnych planów dotyczących wakacyjnego wyjazdu.Dawniej wspólnie ze swoją małżonką jeździliśmy na piękne najczęściej egzotyczne wakacje jednak po jej tragicznej śmierci przestałem gdziekolwiek wyjeżdżać spędzając wakacje zawalony papierkową robotą. Jednakże teraz postanowiłem wyjechać.Mając wolny zawód oraz nie mając nad sobą żądnego przełożonego postanowiłem wydłużyć sobie urlop spędzając zamiast dwóch cztery miesiące.Letni wyjazd stanowił również jedyną oraz idealną okazje znalezienia nowej życiowej partnerki.Gdybym tylko wówczas wiedział jaką przecudowną oraz przepiękną kobietę spotkam. Odstawiwszy rower do garażu skierowałem się do narożnych drzwi wejściowych.Przekroczywszy domowy próg zamieniłem wyjściowe buty na wygodne pantofle,po czym wszedłem do naszej jeszcze niedawno wspólnej oraz małżeńskiej sypialni. Wyciągnąłem walizkę przystępując do pakowania jednocześnie dokonując wyboru miejsca mojego urlopowego wypoczynku. Ostatecznie zdecydowałem spędzić czteromiesięczny urlop na cudownej oraz egzotycznej oblewanej przez Ocean Atlantycki wyspie Lítla Dímun należącą do Wysp Owczych.Właśnie tam poznałem moją pierwszą przyszłą małżonkę imieniem Amelia. Spędzała urlop całkiem samotnie więc postanowiłem najpierw dotrzymać jej towarzystwa następnie nieco później poślubić. Szybko nawiązaliśmy kontakt oraz zaczęliśmy spędzać ze sobą coraz więcej czasu natomiast ...
... tydzień przed końcem urlopu wzięliśmy bardzo romantyczny ślub.Przeszliśmy razem cudowne dwanaście lat wypełnionych tylko miłością oraz seksem. Spakowaną walizkę zaniosłem do garażu następnie włożyłem do bagażnika turkusowo- jasnoszarego nowego Seata Ibizy. Następnego poranka oddawszy klucze zawsze moim zaufanym sąsiadom taksówką udałem się do głównego portu lotniczego. Lotnisko było gwarne oraz zatłoczone jak zawsze podczas okresu wakacyjnego.Minąwszy kontrole bagażowo-paszportową wsiadłem na pokład samolotu wykonującego akurat rejs 389 na Wyspy Owcze.Włożywszy bagaż do schowka usiadłem bardzo dokładnie zapinając pasy bezpieczeństwa.Pasażerów tego lotu obsługiwało dokładnie piętnaście doświadczonych stewardes. Trwający kilka godzin lot minął bez najmniejszych incydentów oraz komplikacji.Samolot gładko wylądował dotykając kołami płyty lotniska niedaleko stolicy Wysp Owczych Thorshavn.Opuściwszy lotnisko pociągiem dotarłem do bardzo malowniczo położonego nieopodal piaszczysto-kamienistej plaży oraz również szumiącego Atlantyku osiedla domków letniskowych. Właściciele przywitali mnie serdecznie oraz zaprowadzili do domu znajdującego się całkiem niedaleko wejścia na plaże. Pozbywszy się zawartości walizki nie mając najmniejszego nawet sprecyzowanego pomysłu wybrałem się na pobliską plaże. Wybrawszy miejsce rozłożyłem plażowy kocyk następnie zamieniłem szorty oraz koszulkę polo na kąpielówki na samym końcu posmarowałem skórę przeciwsłonecznym kremem. Przebierając się wyraźnie ...