1. Piękny lesbijski wakacyjny seks.


    Data: 07.03.2026, Kategorie: Lesbijki Twoje opowiadania Autor: Roksana Wiosenna Syrenka, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo

    Wstający niezwykle pogodny oraz słoneczny przedostatni majowy poranek napełnił mnie szczęściem oraz również spokojem, Szczególnie cieszyłam się perspektywą spędzenia letnich wakacji ze swoimi dwiema córkami starszą Martą oraz młodszą Sarą. Docelowym miejscem naszego letniego wypoczynku została wspólną decyzją wybrana piękną oraz egzotyczna wyspa Jarvis oblewana wodami Oceanu Spokojnego.Właśnie tam mając siedemnaście lat poznałam przyszłego małżonka oraz ojca dwóch naszych naprawdę uroczych córce.Niestety Antoni zginął podczas swojej ostatniej piątej zimowej wyprawy na szczyt K2. Odsunąwszy wspomnienia na dalszy plan wyszłam na niezadaszoną werandę następnie zdjęłam krótką miodową spódniczkę 
    oraz kolorystycznie dobraną koszulkę na ramiączka odsłaniając włożone pod spód od zawsze ulubione korundowe bikini. Posiadając kilka godzin wyłącznie dla siebie usiadłam na dosyć wygodnym leżaku przy basenie,który sama zbudowałam. Całkowicie zrelaksowana nawet nie zaważyłam,kiedy dołączyły do mnie córki także mając na sobie nowe kostiumy bikini. Opalałyśmy się do samego zachodu słońca. Wziąwszy wspólną gorącą kąpiel od razu udałyśmy się na całonocny spoczynek. Następnego poranka włożywszy spakowane walizki do należącego do mnie białej Hondy Insight ruszyłyśmy na lotnisko.  Ponieważ  zaczynał się sezon wakacyjny panowali tutaj wzmożony ruch.Pomyślnie przeszłyśmy obowiązkową kontrole bagażu oraz paszportów następnie piętnaście minut później siedziałyśmy na pokładzie samolotu rejsowego ...
    ... wykonującego akurat rejs numer 365 mając międzylądowanie na koralowej oraz niezamieszkałej wyspie Jarvis.Pasażerów obsługiwało osiem stewardes natomiast za sterami siedziało trzech pilotów.Trwający kilka godzin lot przebiegł bez żadnych incydentów oraz niespodzianek. Wypuszczone koła dotknęły brzegów wyspy.Wyjąwszy nasze bagaże opuściłyśmy pokład samolotu.Przebywszy krótki odcinek drogi stanęłyśmy przed drewnianą chatką położoną kilka kroków od wysypanej miękkim złotym piaskiem plaży otoczonej tropikalną roślinnością oraz szumiącego Oceanu Spokojnego.Rozpakowawszy bagaże chcąc wykorzystać przecudna letnią aurę wyszłyśmy na pobliską plaże.Dotarwszy wybrałyśmy miejsce następnie rozłożyłyśmy plażowy koc natomiast na samym końcu pozbyłyśmy się lekkich oraz również niesamowicie zwiewnych plażowych sukienek odsłaniając nasze kolorowe kostiumy bikini.
    Posmarowane wzajemnie kremem położyłyśmy się zaczynając opalanie.Będąc same cieszyłyśmy się ciszą oraz spokojem. Kilkanaście chwil potem wbiegłyśmy do Oceanu Spokojnego.Najpierw oblewałyśmy siebie nawzajem,po czym urządziłyśmy amatorski wyścig pływacki na dystansie 300 metrów stylem grzbietowym.Startując jako juniorka właśnie pływając tym stylem zdobywałam medale oraz puchary.Potem jednak porzuciłam pływanie poświęcając się wyłącznie długim podróżom po świecie. Wyścig wygrała młodsza córka Sara.Zmęczone pływaniem wróciłyśmy na koc Opalając się słuchałyśmy tylko szumu oceanu. Wróciwszy do chatki po zachodzie słońca lekko się umywszy ...
«1234»