1. Obóz przetrwania


    Data: 22.05.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo


    Chciałem się z Wami podzielić moimi wrażeniami z obozu przetrwania, na który niedawno się zdecydowałem, bo wiedziałem, że się napatrzę na silnych, męskich, spoconych facetów. Na myśl o nich chuj od razu mi twardniał w slipach. Wylądowałem na niezłym zadupiu. Dopiero jak zobaczyłem wojskowe namioty, pojąłem, w co się wrobiłem. Ale odwrotu już nie było. Spaliśmy po sześciu chłopa w jednym dużym szmaciaku. Wstawaliśmy o 6.00 i zaraz wybieg na zewnątrz, musztra i biegi przez dwie godziny. Potem krótka przerwa i znowu, i tak do 20.00. Jedzenie na kolanie, prymitywne prysznice i spać, jak dzieci, o 22.00.
    Którejś nocy, około drugiej, coś mnie obudziło. Zakręcił mnie w nosie zapach samczych skarpet. Odwróciłem głowę: zajebisty kolega spał jak niemowlak, z jedną nogą na podłodze, a na niej była biała, oryginalna skarpeta, która wyglądała tak jakby nie była prana od tygodni; spód skarpety, cały czarny, odbijał bardzo dokładnie kształt stopy – dużej, zgrabnej, o kształtnych paluchach... W tym momencie wstałem z pryczy, poszedłem na zewnątrz za potrzebą i wróciłem, ale nie położyłem się już, tylko kucnąłem przy chłopaka nodze i zacząłem obwąchiwać skarpete. Stanął mi! Pomyślałem: co ze mną? Podnieca mnie waląca biała skarpeta ładnego zresztą z twarzy kolesia! Nos miałem ciągle zbliżony do tej skarpety, aż... liznąłem go trochę na pięcie, gdzie spód skarpety był naprawdę czarny. W końcu wylizałem całą skarpete, ale było mi nadal mało. 
    Kolo spał jak kamień, a ja byłem coraz bardziej ...
    ... napalony i gotowy na zdjęcie mu tej skarpety, zarąbanej od potu i mojej śliny. W strachu zsuwałem mu skarpete, a jak już zobaczyłem gołą piętę, to chuj mi stwardniał, a ja już pomyślałem o posmakowaniu paluchów! W końcu walnąłem skarpete na ziemię i językiem delikatnie smakowałem stopę gostka, który w adidasach biegał poprzedniego dnia około czterech godzin. Smak był zajebisty, porywał do działania. Lizałem jak oszalały seksoman! Wylizałem mu całą stopę z dokładnością co do cala – paluchy i szczeliny między nimi. Musiałem zwalić sobie ostro konia, kiedy lizałem całą podeszwę, a do małych nie należała, na pewno jakieś 45, a zgrabny kształt jarał mnie na maxa. Tak oto dzięki pojawieniu się tutaj zrozumiałem, co było we mnie ukryte.
    Po wszystkim leżałem i myślałem, co właśnie zrobiłem śpiącemu chłopakowi: temu śpiącemu 28-latkowi zdjąłem w nocy, pod strachem, skarpete z nogi, a potem obrobiłem całą stopę z niewiarygodną dokładnością i na koniec zwaliłem sobie konia jak prawie nigdy przedtem. Gdybym wcześniej pomyślał o czymś takim, pewnie by mnie to przyprawiło o mdłości, a jednak zrobiłem to i czuję się normalnie, choć to, co zrobiłem, podobno do normy nie należy.
    Kolejnej nocy wąchałem tego samego chłopaka (Jarka) adidasy i lizałem je całe z zewnątrz i od wewnątrz. Upatrzyłem sobie Jarka do tego stopnia, że w głowie miałem tylko jedno: wylądować z nim w łóżku albo w plenerze. Jego atrakcyjność, sportowa sylwetka działały na mnie jak płachta na byka. Skoczyłbym za nim nawet w ...
«12»