-
Jebał mnie w kabinie
Data: 29.06.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
Podatni jesteśmy na uroki nowych twarzy, a zwłaszcza chujów, szczególnie gdy trwa długa zima przesiedziana przy kaloryferze i przy ciągle tym samym gostku, z którym się jest iks lat. I w środku takiej zimy trafia mi się wyjazd na jakieś sympozjum. No to waliza i heja! Pociąg towarzysko się nie sprawdził, ale trzy godziny jakoś minęły. Gorzej było z przetrwaniem następnych kilku godzin ględzenia bez sensu. Nareszcie coffee break, a jak kawa, to i siusiu. Wleciałem do kibla: dwa pisuary, jeden zajęty. Stanąłem przy drugim, wywaliłem chuja i leję – ale jak nie zerknąć, co się dzieje obok? Kurwa, za późno, chudzielec schował swego chuja, ale jakoś długo go chował. Zerknąłem jeszcze raz, a facio też zerkał na to, czym leję. Zobaczył, że widzę, jak patrzy mi na chuja, i... odszedł. Zapiąłem się, odwróciłem i – ja pierdole, facio stał w otwartych drzwiach kabiny i masował sobie przez spodnie. Kiwnął zapraszająco i wszedł w głąb kabiny. Trochę się cykałem, w końcu pełno ludzi, w każdej chwili mógł wejść ktoś z konferencji. Ale krew nie woda. Zamknąłem za sobą starannie drzwi do kabiny i już czułem ręce na sobie. Pan Michał obmacywał mnie od stóp do głów. Jego ręce były wszędzie naraz: na kostkach, dupie, jajach, klacie. Nawet nie zdążyłem odwzajemnić pieszczot, jak już stałem z opuszczonymi na kostki spodniami i slipami i chujem ssanym i lizanym. Ale w ułamku sekundy jego mokry, ociekający śliną język lizał mi jaja. Jak i kiedy to zrobił, nie wiem, ale kiedy wstał, jego spodnie i ...
... slipy też były opuszczone. Zobaczyłem wyprężoną zawartość rozporka pana Michała. Nie miał się czego wstydzić. Długi chuj, z czerwonym łbem, czub lekko zwilżony śluzem. Za wiele się nie naoglądałem, bo zostałem szybko obrócony twarzą do ściany i sterczący chuj wjechał mi między nogi, tarł mi o uda i szukał wejścia do nory. Poczułem palce masujące mi dziurę i po chwili penetrujący palec masował mnie od wewnątrz. Kiedy Michał uznał, że już jestem dość otwarty, jego twardy chuj wdarł się we mnie po jaja. Czułem jego włoski na tyłku. Wjebał się we mnie i wyjechał. I to był jego sposób jebania: wkładał i wyjeżdżał. Kurwa, mimo że nie jestem nowicjuszem, to na początku bolało. Facio znowu mnie odwrócił i przygiął tak, że oparłem się o kibel. Dupsko wypięte na maxa, nogi rozstawiłem szeroko, a jego chuj rozjeżdżał mi zad. Kiedy myślałem, że gościu już niedługo dojdzie – przerwał. Trzymał chuja we mnie, objął mnie przez brzuch i walił mi konia. Też nie chciałem za prędko lać, bo gościu był niezły. Przytrzymałem mu rękę, na co w odpowiedzi wyjął chuja i wpierdolił z powrotem po jaja. Gdybym nie pamiętał, gdzie jestem, wyłbym. A ten skurwiel przydusił mnie swoim ciężarem i dopierdalał. Chyba kapował, że rozkoszy to mi nie sprawia, bo zatkał mi łapą usta i dalej metodycznie i sadystycznie mnie walił. Sapał mi w uszy. Z dupy ciekł mi pot, śluz, ślina i cholera wie, co jeszcze. A im bardziej byłem mokry, tym intensywniejszy zapach jebanej dupy, czyli mojego gówna unosił się w powietrzu. ...