-
Seks na bezludnej wyspie.
Data: 30.08.2026, Kategorie: Sex grupowy Twoje opowiadania Autor: Miłosz Górnik, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
Ostatni przed wakacyjną przerwą występ naszego lokalnego zespołu myzycznego na terenie ośrodka wypoczynkowo-rehabilitacyjnego właśnie dobiegł końca.Podczax pakowania sprzętu stalem na uboczu rozmawiając ze swomi koleżankami czyli Magdą oraz Roksaną.Znaliśmy się od przedszkola oraz także mieszkaliśmy prawie po sąsiedzku.Rozmowa nie miała raczej żadnego jednego konkretnego tematu. Kilkanaście minut potem Roksana zapytała: -Gdzie wyjeżdzacie na letni urop? -Wyjeżdzam ze swoim małżonkiem na Sycylię-odparła Magda. -Zabieram moją małżonkę oraz córki na bezludną wyspę-rzekłem spokojnym głosem. -Skąd taki pomysł szefie? -Dawno planowaliśmy taki wakacyjny wyjazd. -Mogłabym do was dołączyć? -Oczywiście droga koleżanko. Nadjechał należący do naszego zespołu żółty autobus.Usiedliśmy obok siebie blisko końca pojazdu. Autobus najpierw wykonał kurs do Szczecina,gdzie mieszkała część czlonków zespołu nastepnie skierował się do Dziwnówka.Przybywszy od razu zasiadłem za kierownicą szarego mercedesa bedacego prezentem ślubnym od teściów,po czym ruszylem glówną ulicą do domu.Zaparkowawszy przed domem spojrzalem na górny balkon.Malżonka siedziała na leżaku majac na sobie błękitny stanik oraz krórtkie spodenki natomiasrt corki kolorowe staniki oraz bardzo populatrne modne plisowane siegające kilka centymetrów przed kolano spódniczki.Wszedlem cicho niczym złodziej nastepnie skierowałem swoje kroki prosto do małżeńskiej sypialni.Zamknąwszy za sobą drzwi szybko przebrałem się następnie ...
... dołączyłemd do reszty rodziny.Córki jak zwykle powitały mnie przytyleniem.Odpłaciłem się całej czwórce dokładnie tym samym,po czym usiadlem obok ma!łżonki.Tamta wyczuwjac moją obecność mocno mnie przytuliła natomiast ja od razu odpłaciłem się niezwykle bardzo namiętnym pocałunkiem. Spokojnie opaliśmy się całą rodziną do wieczora.Kładąc się spać Dorota zapytała: -Zabierasz kogoś oprócz nas na urlop? -Biorę moją koleżankę Roksanę- odparlem zakoczony pytaniem. -Jaka ona jest właściwie? -Miła,słodka,troskliwa oraz chętna do pomocy. -Właśnie takiej koleżanki potrzebuje. Nastepnego poranka około siódmej ruszyliśmy.Zatrzymaliśmy się tylko raz celem zabrania Roksany. Koleżanka czekała na nas przed bramą.Podobnie jak moja małżonka miała na sobie modne letnie sandałki oraz rożową sukienkę bez rękawów.Włożywszy jej walizkę do bagażnika ruszulismy dalej. Pokonawszy ostatni zakręt dotatrliśmy do portu.Stryjecxny brat żony Michał czekał na nas przy swoim jachcie nosącym nazwę ,,Silver Mermaid''.Wsiedliśmy na pokład następnie szybko odwiązawszy cumy wypłynęliśmy na Morze Bałtyckie.Ponieważ pogoda dopisywała opalaliśmy się leżąc na pokładzie sluchając szumu fal oraz krzyku mew oraz rybitw.Niecałe dwa albo może nawet trzy tygodnie później dopłyneliśmy do niezamieszkałej Wyspy Kokosowej słynącej z bujnej dżungli,wodospadów oraz przede wszystkim bogatego świata podwodnego.Wybrawszy odpowiednie miejsce rozbliśmy namiot nastepnie wyszliśmy pozwiedzać okolice oraz poszukać jakiegoś ...