1. Seks w parku


    Data: 09.06.2019, Kategorie: Klasycznie Autor: smile, Źródło: Fikumiku

    To było piękne lipcowe popołudnie. Niedawno wróciłam z wakacji i wybraliśmy się grupka znajomych na dyskotekę. Oczywiście był tam „on”… Ten którego kochałam i pożądałam tak długo… Moje uczucia były jednak nieodwzajemnione. Spotkaliśmy się pierw w barze i oblewaliśmy że wreszcie jesteśmy wszyscy w komplecie. Nie rozumiałam tylko jednego- jego spojrzenia… To już nie było to same spojrzenie- spojrzenie kumpla na dobrą koleżankę. Patrzył na mnie w sposób szczególny. Nie zmieniłam się chyba aż tak przez ten miesiąc który spędziłam na wakacjach…Może to zmiana koloru włosów z blondu na ciemny brąz tak na niego podziałała a może moja opalenizna i wyzywające ubranie… Niewiem i właściwie nie muszę tego juz wiedzieć… Poszliśmy na dyskotekę. Świetnie się wszyscy bawiliśmy i w pewnym momencie on do mnie doszedł i zaczął tańczyć. Patrzył mi przy tym głęboko w oczy i delikatnie dotykał… Trzymał mnie za biodra i wędrował ręką coraz niżej i niżej, aż umiejscowił ja na moich posladkach. Spojrzałam wtedy na niego oczami pełnymi pożadnaia a on mnie pocałował. Zapomnieliśmy o Bożym świecie… Ktoś jednak sprtawił że zeszłam na ziemię- moja przyjaciółka posyłając mi dziwne spojrzenie. Zrozumiałam że na środku sali w dyskotece obściskująca sie z facetem mogę zostać „źle odebrana”… Zaproponował więc żebyśmy wyszli… Nieopodal dyskoteki znajdował się park. Zanleźliśmy ławkę ukrytą wśród drzew i siedliśmy na niej. W sumie nie pamiętam jak to sie stąło ale chwilę póxniej byłam już w jego ramionach, a on ...
    ... rozchylał wargi i dyszał mi w twarz a potem… pocałował, po krótkim namyśle odjechałam. Nawet fala zimnego lipcowego powietrza nie była w stanie mnie orzeźwić. Miał silną, mocną dłoń, którą błądził po mym ciele coraz śmielej… Fala namiętności zleciała na mnie jak grom z jasnego nieba. Utonęłam w jego piwnych oczach. Patrzyliśmy na siebie w osłupieniu, każde z innym, wyrazem twarzy ale równie podnieceni. To co stało się potem było zarazem nieoczekiwane jak i niezwykle cudowne. Zdjął ze mnie kurtkę i delikatnie masował moje piersi. PO paru minutach zszedł ręką niżej i włożył ją pod moją bieliznę… Sprawił mi niesamowitą rozkosz dotykając mnie paluszkami. Nie mogłam już wytrzymać… Rozpiełam jego spodnie- był już gotowy… I żeby nie wzbudzać podejrzeń (w końcu byliśmy w parku) podwinęłam spódniczkę do góry i na nim usiadłam, a potem zaczęłam sie kołysać i wykonywać delikatne ruchy… Było cudownie! W pewnym momencie zrobił coś tak nieoczekiwanego że aż serce podesżło mi do gardła. Przekręcił mnie na bok i zaczął całować po szyi, a po chwili… pieścić moją łechtaczkę językiem. Co to była za rozkosz… Nie do opisania! Zapomniałam już ze jesteśmy nieopodal parku- jęczałam z podniecenia tak głośno że aż zatkał mi usta pocałunkiem… To nie był mój pierwszy raz- chociaż właściwie mogę go tak nazwać… To był pierwszy raz z innym mężczyzną. I mimo że ze sobą nie jesteśmy napewno nigdy go nie zapomnę! Nadal tylko niewiem co sprawiło że chciał to zrobić akurat ze mną. Ale przeszłość zostawmy w tyle… 
«1»