1. To cudowne móc doznawać takich rzeczy


    Data: 31.08.2019, Kategorie: Klasycznie Autor: anonim, Źródło: Fikumiku

    Wieczór zapowiadał się nieszczególnie. Nie mając nic w planach postanowiłam wziąć gorącą kąpiel, a po niej położyć się do łóżka, gdzie zanurzyłabym się w lekturze, przy kubku gorącej herbaty. Gdy już zamierzałam przejść do realizacji mych wieczornych planów, zadzwonił telefon. Ze słuchawki dotarł do mnie dawno nie słyszany głos: - Kochanie, wróciłem. Zaraz będę u ciebie. Zaznaczam, że jestem.....". I tu coś chrząknęło zrywając połączenie. Mogłam tylko domyślać się jak zakończone miało być urwane zdanie. Czym prędzej zaczęłam szybkie przygotowania na przyjęcie długo oczekiwanej przeze mnie osoby. Przygotowując jakiś oryginalny posiłek jednocześnie starałam się zrobić na bóstwo. Chciałam stworzyć atmosferę narastającego podniecenia. Świece, dobre wino, nastrojowa muzyka i ja w ponętnej sukience miały ją właśnie wytworzyć. Włożyłam mą ulubiona czarną bieliznę, pończochy i dla dodania pikanterii na lewą nogę włożyłam podwiązkę. To wszystko okryte zostało długą czarną sukienką, przylegającą do mego rozpalającego się już ciała. Uroku dodawał dekolt, który ujawniał me krągłe i pragnące dotyku piersi. Do tego subtelny makijaż i trochę perfum. Byłam zadowolona ze swego wyglądu i wiedziałam, że jemu też będzie się podobać. Tym bardziej, że narastające we mnie podniecenie spowiło mnie niewidzialną, ale dającą się odczuć aurą erotyzmu, która musiała pobudzać jego zmysły. Gdy czyniłam już ostatnie przygotowania, zadzwonił dzwonek. To był on jak zwykle elegancki. Wszedł, a zanim unosił  się subtelny zapach męskich perfum. Lekkie smagnięcie naszych ust, które było pocałunkiem na powitanie tylko wzmogło me podniecenie. Siedliśmy do stołu, gdzie jedząc i pijąc wsłuchiwałam się w jego głos i to co miał mi do powiedzenia. Napięcie rosło podsycane romantyczna muzyką w tle. Po posiłku przysiedliśmy na kanapie, by kontynuować zajmującą nas rozmowę, jednak delikatne dotyki i bliskość w jakiej teraz znajdowaliśmy się znacznie zaczęły ją utrudniać. Półmrok jaki panował wokół pogłębiał narastającą atmosferę erotyzmu. Nieśmiałe dotyki zaczęły przeradzać się w namiętne pocałunki. Moje ciało spragnione dotyku i pieszczot całe drżało. Wstałam i zsunęłam z siebie sukienkę, która spłynęła z mego ciała, opadając na podłogę. Ponętna bielizna, która ukazała się jego oczom nie pozostała obojętna na jego zmysły. Wykonałam kilka tanecznych ruchów nim znowu pozwoliłam się mu dotknąć. Ach! Jak dobrze czuć znów jego dłonie na mym ciele-pomyślałam, gdy on pieścił me nabrzmiałe piersi i smagał ustami me stwardniałe sutki. Zaczęłam powoli ściągać z niego ubranie, rzecz po rzeczy, pieszcząc jednocześnie jego ciało. On także zaczął odkrywać me najintymniejsze części ciała. Gdy byliśmy już zupełnie nadzy nasze ciała przywarły do siebie. Me nabrzmiałe piersi przyległy do jego torsu. Na łonie poczułam twardość jego członka. Dreszcze przeszywały całe me ciało, wzburzona krew nie pozostawiła obojętnej nawet najmniejsze komórki. Teraz pragnęłam tylko jednego, by on zaspokoił me żądze, by wszedł we ...
«12»