-
Nie daj mi odejść 1
Data: 24.11.2019, Autor: Kulwa, Źródło: Lol24
Kuba: Dzień jak co dzień, znowu i dalej sam. słońce wschodzi.... promienie.. próbują przebić zasłonę, ale poprawiam ją, i leże dalej w swoim skromnym pokoju, czarne ściany, stary wiszący plakat przypomina mi ostatnie wakacje... już nigdy nie będzie tak jak kiedyś, to tak bardzo boli, okropne wspomnienia.... Kornel: wstałem rano leniwie patrząc na zegarek, oczywiście nie trwało to długo bo za chwilę spóźnię się do pracy... Eh... Kurier, normalnie robota życia... Kuba: Poleżałem, pomyślałem, umrę zaraz z głodu, biorę lapek na kolanka.. trzeba coś zamówić... przeglądam.. zamawiam.. i czekam... Kornel: Już ubrany i wymyty wsiadam w samochód i jadę. Na miejscu nie obyłoby się bez ochrzanu... Eh... Ważne, że nie wywalił mnie z pracy... Załamałbym się... Kuba: Postanowiłem posłuchać muzyki. Wsadzam słuchawki i podgłaśniam, nie słysząc niczego co się wokół dzieje.. Kornel: Na sam początek zlecenie, jadę do kogoś daje paczkę i wracam... Głowa mnie już boli... Wreszcie chwila przerwy... Kuba: słucham, słucham i słucham, co jakiś czas zmieniam nute... Kornel: Kolega chce abym przejął jego paczkę... Matkooo... Dobra zrobię to. Ostatni raz... Kuba: Z nudów zacząłem się masturbować... Całkiem przyjemnie, mega, dawno to robiłem, włączyłem sobie dobre porno.. gejowskie porno, moje ulubione Kornel: Zapukałem do drzwi mieszkania... Nikt nie otwierał... Długo... Ale czekałem nadal, w końcu zacząłem bawić się paczką, przez ...
... przypadek zraniłem palec... W tym samym momencie otworzyły się drzwi. Kuba: Usłyszałem pukanie do drzwi... sciągnąłem swoja ospermioną koszulke i poszedłem w bokserkach otworzyć, w drzwiach zobaczyłem dostawce z palcem w buzi... Kornel: Otworzył mi tak przystojny chłopak, tylko w bokserkach. Od razu ból głowy mi przeszedł -Dzen doby- wysepleniłem po czym zorientowałem, że nadal trzymam palec w buzi i wyjąłem go -Dzień dobry- powtórzyłem z uśmiechem- przepraszam, przez przypadek zraniłem się w palec i o...-podałem mu papiery- proszę tu podpisać- i ponownie włożyłem Palec do ust. Kuba: Patrzyłem na niego, próbowałem się nie smiać ale tak jakoś samo z siebie. poruszał palcem w buzi, tak uroczo.. podpisałem, wziąłem paczke... i zapytałem czy ma ogień Kornel: -masz może ogień?- zapytał, spojrzałem jedynie na niego i kiwnąłem głową w stronę samochodu - psynieść?- znów wysepleniłem z palcem w buzi Kuba: Zapytał czy ma przynieść... Powiedziałem że nie.. uśmiechnąłem się... on też, z tym palcem w buzi.. zamykając drzwi i myśląc, że nie usłyszy powiedziałem do siebie ' om, zrób mi loda ' Kornel: -zrób mi loda- hmm... Czyli ma kogoś... W sumie wszystko jasne... To że był w bokserkach, że się spóźnił... Tak fajny chłopak, dziwne by było gdyby nikogo nie miał... Wszedłem do samochodu ale nagle zorientowałem się że nie mam długopisu... Kuba: Chyba nie usłyszał. położyłem się z powrotem do łóżeczka.. rozebrałem się.. i bawiłem się swoimi ...