1. Trening cz. 3


    Data: 19.04.2018, Kategorie: Pierwszy raz Anal Blondynki, Creampie, Sex grupowy Wytryski Miejsca Publiczne, Autor: marhen

    Puszczanie się przed kamerą komputera okazało się zarówno zabawne, jak i niezwykle trudne. Przez to, że Jej mąż nie mógł opuszczać domu naprawdę ciężko było wymyślać coraz to nowe wymówki, dlaczego tak często zamyka się w sypialni lub bierze laptopa do łazienki lub na taras. Nie dziwiło jej nawet, że jej ukochany zdaje się niczego nie widzieć i nie słyszeć (choć wiedziała, że jest dość inteligentnym facetem). Niemal codziennie dostawała od Swojego Pana nowe zabawki do przetestowania. Były do zwykłe dildo, zasilane wibratory stymulujące nie tylko cipkę, ale także odbyt, a także korki analne różnego kształtu i rodzaju. Wszystko przetestowała a niecałe dwa dni. Bawiłaby się tym może dłużej, ale już w czwartek zauważyła z przerażeniem, że jej widzowie zaczynają się nudzić. W niecałą godzinę ilość obserwujących spadła z niemal 6000 do 5,5 tys. Musiała szybko zareagować i coś wymyślić, coś czego jeszcze nie pokazywała. Z instrukcji dowiedziała się, że program możne połączyć z aplikacją w swoim smatrfonie, a tam przecież też miała kamerę. Nie była już "uwięziona" w domu. Nie myśląc za wiele zaczęła szykować się do wyjścia na miasto. Na swój pierwszy plenerowy występ wybrała lekko cosplayowy kostium "niegrzecznej uczennicy". Składał się on z krótkiej materiałowej spódniczki w czerwoną kratkę (która była tak krótka, że nie zakrywała nawet do końca jej nowego tatuażu) oraz krótkiej białej bluzeczki, która nie tylko ukazywała wszystkim jej płaski brzuszek, ale także nie pozwalała na ...
    ... zapięcie trzech górnych guzików, odsłaniając sporą część jej dorodnych piersi. Oczywiście strój ten nie przewidywał żadnych majtek, co można było dojrzeć przy niemal każdym kroku dziewczyny (wiatr i nachylanie się też się sprawdzały). Jeszcze tylko makijaż i...
    
    Justyna chyłkiem opuściła dom, żegnając się z mężem na odległość już w drzwiach. Nie chciała przecież, żeby widział jak się ubrała. Wiedziała, że gdyby tak się stało ryzykuje demaskację. Na szczęście wszystko przebiegło gładko i po chwili szła już drogą przez miasto w stronę parku.
    
    Dosłownie wszyscy których mijała odwracali na Nią wzrok, nieważne czy byli to mężczyźni czy kobiety. Oni robili to kierowani czystą zwierzęcą żądzą i podnieceniem, One zazdrością (i nierzadko również podnieceniem). Te wszystkie skierowane na Nią oczy wyły niczym małe szpileczki nasączone afrodyzjakiem wbijane w strefy erogenne. Była w połowie drogi do parku gdy dopadł Ją pierwszy orgazm. Tak po prostu, od pocierania cipeczki nogami podczas chodzenia. Potem nie było lepiej, co prawda powstrzymywała się przed kolejnym dojściem, ale nic nie mogła zrobić z gromadzącym się w Niej podnieceniem. Dobrze, że włączyła nagrywanie jeszcze podczas przebierania się w pokoju (wielu jej widzów podniecał sam fakt szykowania nie do zdrady). Inaczej na pewno by o tym zapomniała. Gdy dotarła do celu, szukanie ofiary nie trwało długo. Na ławce dostrzegła jakiś trzech nastolatków pijących piwo. Głośno rozmawiali komentując przechodzących ludzi (głównie ...
«123»