1. Niegrzeczna mężatka 2


    Data: 02.12.2019, Autor: zlosnica79

    ... odwiedzić.
    
    - Wiesz, że nie lubię, jak klienci przychodzą mi do mieszkania. Mógł przecież być tu mój mąż.
    
    - Wiem, że jesteś sama, a on wyjechał w delegację. Widziałem się z nim wczoraj.
    
    - To cię jednak nie upoważnia do nachodzenia mnie w domu.
    
    - Nie denerwuj się. Przyszedłem złożyć Ci życzenia urodzinowe i przyniosłem wino i kwiaty.
    
    - Dobrze, wejdź i rozgość się, a ja się ubiorę.
    
    - Nie, nie rób tego. Bardzo podobasz mi się w tym stroju, a mój mały już się pręży na Twój widok.
    
    - Nie przeginaj. Nie byliśmy na dziś umówieni.
    
    - A nie możemy się zabawić, jak już tu jestem?
    
    - Chciałam dzisiejszy wieczór spędzić w spokoju i sama. Nie planowałam żadnych spotkań.
    
    - No już dobrze. To usiądźmy i napijmy się wina. Nie przebieraj się jednak.
    
    - Dobrze. To ja naszykuję kieliszki a Ty idź do salonu.
    
    Naszykowałam kieliszki i zaniosłam do pokoju. Michał, bo tak miał na imię, nalał nam po lampce wina. Usiedliśmy wygodnie i włączyłam dalej film. Popijając przyniesione wino, rozmawialiśmy o różnych rzeczach. Pytał mnie dlaczego to robię, jak to odbieram i czy to lubię. Opowiedziałam mu jak do tego doszło i że jestem szczęśliwa w całej tej sytuacji. Wino powoli zaczęło szumieć mi w głowie, szczególnie, że wcześniej sama już troszkę wypiłam. Nie zauważyłam nawet kiedy Machał znalazł się obok mnie. Objął mnie ramieniem i gładził po twarzy i ciele. Było to bardzo miłe uczucie, więc przylgnęłam do niego i pozwalałam mu na taki rodzaj pieszczot. Jednak w pewnym ...
    ... momencie jego dotyk zaczął być bardziej nachalny, gładził mnie po udach sunąc wyżej dłonią, pod koszulką masując mój brzuch i piersi. Zganiłam go za to i chciałam odsunąć, jednak mi nie pozwolił. Zatrzymał mnie siłą i dalej robił co chciał. Nie byłam w stanie się wyrwać, nie miałam tyle siły, a w głowie czułam wypity alkohol. Wykręcił mi ręce do tyłu trzymając tak jedną dłonią, a drugą wsuwał wszędzie gdzie tylko mógł. Czułam jego dotyk na każdym skrawku mojego ciała. Stawał się coraz bardziej brutalny, nie panował nad sobą i swoimi reakcjami. Przez spodnie czułam jak jego kutas jest mocno nabrzmiały i gotowy by mnie wydymać. Gdy jego ręka wsunęła się miedzy moje uda, zacisnęłam je. Nic to nie pomogło, siłą odepchnął jedną nogę i wsunął rękę głębiej. Jednym ruchem zerwał ze mnie majtki i wsunął dwa palce w moją już mokrą cipę. Mimo całej tej sytuacji, byłam podniecona i wilgotna. Zaczął nimi we mnie poruszać, a ja zaczęłam coraz bardziej reagować na jego dotyk. Pragnęłam być teraz zdobyta, choć nie było na to mojej zgody. Gdy wyczułam, że uścisk na moich nadgarstkach się zwolnił, wyrwałam się u uciekłam do sypialni. Zatarasowałam drzwi, jednak nie maiłam na tyle sił, by oprzeć się jego naporowi. Wtargnął za mną, złapał mocno za ramiona i rzucił na łóżko.
    
    - Nie będziesz się przede mną ukrywać i uciekać, zresztą nie masz gdzie. I tak cię dopadnę tu mała suczko.
    
    - Nie chcę tego robić tutaj, ani w tej chwili. Odejdź. Umówimy się na inny wieczór.
    
    - Nie. Chcę cię tu i teraz. A ...
«1234...»