1. Niespodziewana zdobycz


    Data: 16.06.2018, Kategorie: Pierwszy raz Anal BDSM Blondynki, Dojrzałe Fetysz Mamuśki Oral Pissing, Miejsca Publiczne, Autor: Zmrok

    Biegałem po lesie już od godziny. Żar lał się z nieba. Poprzedniego dnia wypiłem sporo i teraz zamierzałem wypocić alkohol. Byłem w tym szczególnym stanie pobudzenia, kiedy w środku jest się gorącym, a jednocześnie jakby przewrażliwionym i wszelkie bodźce zmysłowe odbiera się bardzo wyraziście.
    
    W pewnym momencie wyprzedziła mnie rowerzystka. To była prawdziwa nimfa. Jej widok uderzył mnie tak, jak gdyby ktoś nagle polał moje trzewia gorącą wodą. Miała niewiele ponad czterdziestkę. Długie blond włosy były skręcone i spięte z tyłu głowy, a na jej doskonale zbyt grubych udach i pośladkach mocno opinały się jasnoszare miękkie spodenki. Ramiona miała pełne i soczyste. Tak, jak ściśnięte szarą bluzką, piersi. Jej wiek dał się określić po wspaniale dojrzałej talii, która układała się w dwie piękne małe fale, ustępujące stopniowo przed wzbierającą krągłością szerokich bioder.
    
    Z żalem obserwowałem jak ta cudowna istota znika za leśnym zakrętem. Marzyłem o niej przez jakiś czas, penetrując zacienione leśne ścieżki i słoneczne polany.
    
    Zbliżając się do jednej z takich małych polan, ukrytej w młodym sosnowym lasku, ujrzałem nagle znów moją nimfę. Jej skóra lśniła od potu, a włosy na skroniach lepiły się do czoła. Dyszała. W najgorętszych miejscach ciała jej szary kostium pociemniał od wilgoci. Pod nim, musiała być cała mokra. Jak gdyby tego widoku było mi mało - wciąż siedząc na rowerze, wodziła dłońmi po piersiach. Zapewne wybrała to ukryte miejsce dla chwili intymności ze ...
    ... sobą, nie mogąc - podobnie jak ja teraz - opanować napięcia...
    
    Czekałem, licząc na to że zacznie się rozbierać. Czułem się jak dzieciak podglądający kąpiącą się ciotkę. Wyobrażałem sobie jak ona sama przed sobą krępuje się tego co robi. Jak się wstydzi i udaje, że nie dzieje się to, co się właśnie dzieje... Jak się czuje poniżona i jak bardzo jej to odpowiada. Ciepłe pragnienie oblewa ją całą i każe opuścić spodenki. A potem majtki...
    
    Na moich oczach spod osuwających się majteczek wynurzyła się wygolona zupełnie cipka. Naga i mokra lśniła od potu. Wilgotne spodenki, wraz z majtkami dotarły do kolan. Teraz widziałem w całej okazałości jej pękate uda. Tak, musiała się ich wstydzić... Moim zdaniem, oczywiście, niesłusznie. Były piękne - leciutko pokryte cellulitem, ale silne i pełne.
    
    Poczułem, że nie mogę stracić takiej okazji. Wyjąłem kutasa, i zacząłem go masować.
    
    Rower leżał, a ona stała w lekkim rozkroku, i patrząc w dół dotykała się. Było w tym widoku coś bardzo nie na miejscu, jakaś sprzeczność nie dająca się jasno określić, ale kojarząca się z dzieciństwem, z jakimś odległym wspomnieniem.
    
    Nagle stało się coś dziwnego - zauważyła mnie. W takiej sytuacji spodziewałem się po niej zażenowania, albo nawet lęku. Jej reakcja zaskoczyła mnie.
    
    - Ty! Wyłaź stamtąd! - Coś nagle jakby mnie sparaliżowało i czułem, że nie jestem w stanie sprzeciwić się jej woli.
    
    Wyszedłem.
    
    - Zdziwiony? Tak, nie jestem zwykłą kobietą, za którą mnie wziąłeś zboczeńcu! Od tej pory nie ...
«123»