1. Wojsko cz. 2


    Data: 24.01.2020, Autor: Historyczka, Źródło: Lol24

    żołnierze nie odważą się zabrać za mnie przed swoim szefem...
    
    Wąsaty major prowadzi mnie do swego gabinetu.
    
    Najpierw jest dystyngowany, całuje po rączkach, częstuje alkoholem.
    
    Ale z czasem robi się nachalny.
    
    Zaczyna sugerować, że podpadłam w jego niewolę.
    
    - Ale co się robi z takimi eleganckimi paniusiami, które popadły w niewolę? - łopoczę rzęsami.
    
    - Najpierw trzeba je obszukać, czy czegoś przy sobie nie mają?! - huknął major.
    
    I nuż się zabierać za mnie. Obmacuje mi tyłek.
    
    (jak go komentuje?)
    
    Potem chwyta mnie za biust.
    
    - O tu się kryją chyba jakieś bomby!
    
    Wreszcie wpycha łapę pod spódniczkę.
    
    - A czy tu są jakieś kryjówki?
    
    Potem zaczyna się przesłuchanie.
    
    (jak ono przebiega?)
    
    Jeńca trzeba zmiękczyć, więc pewnie dostaję serię klapsów na tyłek - stoję wówczas wypięta, a moja spódniczka zostaje zadarta.
    
    I to przepytywanie:
    
    -Gdzie są przeciwnicy i ilu ich jest?
    
    Co klaps to pytanie:
    
    -Ilu? Gdzie?
    
    -Ilu, gdzie?
    
    Wszystko jasne.
    
    Ilu mnie mialo? I gdzie?
    
    (co ja mam mu odpowiedzieć? że miało mnie tylko dwóch? czy że kilkunastu?)
«1»