-
Ty i ja
Data: 01.02.2020, Autor: mala, Źródło: Lol24
Moje pierwsze opowiadanie. Liczę na zrozumienie. Spotkaliśmy się po latach. Ty nadal ten sam nic się nie zmieniłeś. Brunet, ciemne oczy, wysoki, umięśniony. Ja szczupła wysoka brunetka, brązowe oczy. Rozmawiamy chwilę i zdajemy sobie sprawę, że znów wraca to uczucie - miłości, pożądania. Nie możemy już wytrzymać idziemy do ciebie. Zaczynamy się całować już w przejściu. Rozbieramy się wzajemnie. Całując, udajemy się do sypialni. Tam na łóżku obserwujesz moje ciało - sutki twardnieją, oddech staje się płytszy, twój kolega jest w gotowości. Dotykasz każdej części ciała, drżę pod wpływem twoich rąk. Ssiesz sutka, wydaje z siebie cichy pomruk. Ty cwaniacko się uśmiechasz. Dłońmi dotykam twojego kutaska. Schodzisz niżej, sprawdzasz i wiesz, że znów pragnę cię tak jak kiedyś, a może nawet bardziej. Twój język zaczyna przenikać moje wnętrze. Jedna z moich dłoni ląduje na twojej głowie i dociska ja do brzoskwinki za którą tak tęskniłeś, której smaku nie zapomniałeś, druga dłoń zatapia się w pościeli. Wiesz, że jestem już blisko finiszu ale nie chcesz dać mi tak szybko skończyć. Twoje usta z moim nektarem znajdują się przy moich cudownie smakuje, wiem. Patrzysz w moje rozmydlone oczy i widzisz znów te sama piękna dziewczynę co kiedyś; a może piękniejszą? Nie istotne, istotne jest to że mnie pragniesz. Teraz to ...
... ja cię zadowolę. Przekręcam cię na plecy. Dotykam piersiami twojego torsu. Dłońmi wędruje po ciele, a Twój kolega już się nie cierpliwi. Dotykam go, dajesz z siebie pomruk zadowolenia. Droczę się z Tobą językiem jeżdżę po trzonie lecz celowo omijam główkę. W końcu daje upust chwilowemu napięciu i spełniam twoje obecne pragnienie. Język wiruje po główce, za chwile w ustach znajdzie się niemalże cały. Cicho wzdychasz wiem ze ci dobrze widzę to, teraz ty doznajesz stanu spełnienia. Jeszcze kilka ruchów ustami i wiem że doznam zaszczytu smakowania twojej spermy. Ooo taaak wyrywa się ci przeciągle. A ja dostaje kilka salw twojego nektaru. Wszystko połykam nasze usta znów się spotykają. Po kilku minutach znów jesteś gotów. Pragnę cię, pragnę jak nigdy szepczę Ci do ucha. Ty słysząc to drażnisz się ze mną dotykając ręką płatków mojej brzoskwini. Weź mnie tu i teraz, szybko proszę mówię ci bo już mam dość tej męczarni. Nie muszę powtarzać, pocałunkiem w piersi oświadczasz czego zaraz dokonasz. Bierzesz go w dłoń i wprowadzasz do środka wypełniasz mnie cala tego potrzebowałam, pragnęłam. Poruszasz się szybko tak jak tego chciałam. Pochwa wykonuje skurcze na twoim penisie. Jestem już u progu wytrzymałości. Tak, nie przestawaj. O kocham cie! Wstrząsają mną dreszcze, doznałam spełnienia. Ty także jesteś u kresu. Och zalała ...