1. Szczęście ma wiele imion.


    Data: 07.02.2020, Kategorie: Dojrzałe Autor: intensivekiller

    Mieszkam w małej miejscowości pod Wrocławiem razem z moją macochą. Ojciec już prawie 10 lat siedzi we Francji i raczej nie zamierza wracać. Nie miałem dobrego kontaktu z macochą aż do pewnego wydarzenia które miało miejsce kilka miesięcy temu. W mojej byłej szkole została zorganizowana jakaś zbiórka dla ubogich na święta. Miałem wtedy 20 lat więc szkołę tą widziałem dobre wieki temu. W mojej szafie przewalało się całe mrowie niepotrzebnych ubrań, butów czy innych ciuchów. Udałem się więc oddać część nie potrzebnych mi już pierdół. Wchodząc do środka nie wiedziałem co mnie jeszcze czeka. Pozmieniało się trochę. Pamiętałem tą szkołę inaczej. Niedaleko okna dostrzegłem moją pierwszą wychowawczynię. Gdy podchodziłem w jej stronę od razu mnie poznała.
    
    -O witaj Arturze. Przyniosłeś coś dla nas?
    
    -Dzień dobry pani Ewo. Owszem mam trochę gratów.
    
    -To świetnie, świetnie. Daj je tutaj proszę.
    
    Muszę przyznać, że jak na babkę która ma ponad 40 na karku trzymała się wyjątkowo nieźle. Jej blond włosy były jak zwykle spięte w kok. Jednak co innego przykuło moją uwagę. Miała na sobie białą bluzkę z dość głębokim dekoltem. Zapuściłem żurawia kilka razy w czym jestem przekonany zostałem na tym przyłapany, ale moja nauczycielka nie zareagowała. Gdy już odchodziłem zobaczyłem na jej ustach dziwny uśmieszek. Chwilę później przy wejściu gdzie zatrzymałem się żeby popatrzeć na ich galerię sportową poczułem szarpnięcie za ramię. To była ona.
    
    -Wyrosłeś na wspaniałego ...
    ... mężczyznę.
    
    -Dziękuje, pani również dobrze wygląda.
    
    -Och, daj spokój. Wyraźnie widziałam, że byłeś zainteresowany czym innym.
    
    No tak- pomyślałem- będzie opieprz za gapienie się w jej cycki.
    
    -Schlebia mi, że nadal jestem atrakcyjna dla młodych facetów.
    
    -Jaa.. przepraszam nie chciałem...
    
    -Chciałeś czy nie, nie ważne. Mam dla Ciebie propozycję nie do odrzucenia.-
    
    Ok, słucham-powiedziałem nie będąc do końca pewnym czego będzie chciała.
    
    -Podoba mi się to co z Ciebie wyrosło, ciekawa jestem czy chcesz mnie poznać bliżej?
    
    Pierwsza myśl jaka przychodzi wtedy do głowy, rany akcja jak z pornosa. Idziesz gdzieś a tak laska od razu chce się walić jak domy w Afganie. Jako, że dziewczyny nie miałem od prawie 2 lat, głównie dzięki mojej szurniętej mamuśce, postanowiłem przemyśleć tą propozycję.
    
    -Muszę przyznać trochę mnie pani zaskoczyła.
    
    -Potrzebujesz czasu?
    
    -Owszem.
    
    -Dobrze, jednak masz czas do jutra. Jeśli nie przyjdziesz cała sprawa idzie w zapomnienie. Rozumiemy się?
    
    -Oczywiście.
    
    I tak oto miałem zagwozdkę na cały wieczór. Oczywiście przy wejściu opieprz bo długo mnie nie było pewnie znowu się szlajałem po jakichś melinach i piłem. Nie miałem ochoty rozmawiać i tłumaczyć matce, że rozmawiałem z nauczycielką więc tylko poprzytakiwałem i poszedłem spać.Jednak sprawa nie była prosta. Myślałem o niej. Cały czas. Kurde, przecież ta kobitka jest spoko. Ma fajne cycuszki, tyłeczek co prawda ma trochę duży, ale nie przeszkadzało mi to. Następnego dnia od razu po ...
«1234»