-
Pozory mylą
Data: 11.02.2020, Autor: Keira, Źródło: Lol24
Jest to moje drugie opowiadanie. Na kontynuację 'Tańca na rurze' nie mam aktualnie weny, tak więc wstawiam to. Czarne włosy do ramion z grzywką, która opadała mu na jedno oko, tylko jedno, a mimo to nic nie widział. Dlaczego ? Miał na oczach opaskę założoną chwilę wcześniej przez czarnowłosą piękność, która powiedziała, że ma niespodziankę. Zawiązała mu więc materiał na oczach i zaprowadziła gdzieś by następnie przykuć go do rury. Ręce miał z tyłu. Po tym jak został przykuty słyszał jak dziewczyna się oddala. Zawołał ją, ale nie dostał odpowiedzi. Dlaczego właściwie się na to zgodził? Westchnął i przypomniał sobie jakie wrażenie na nim zrobiła gdy pierwszy raz ją zobaczył. Wydawała się taka niewinna. Czarne włosy do łopatek, które delikatnie przysłaniały jej słodko zarumienioną twarz. Kiedy przygryzała swoje malinowe usta, nieświadoma zapewne jak kusząco to wyglądało, jego serce zabiło mocniej. Nie była ubrana jakoś niezwykle. Czarne, krótkie spodenki i biały top idealnie podkreślający jej szczupłą sylwetkę. Siedziała bokiem na ławce w parku, nogi, na których miała czarne trampki kładąc na miejscu do siedzenia. Usiadł wtedy koło niej. Miała słuchawki w uszach i czytała książkę więc nie zauważyła go. Zaintrygował go tatuaż na jej prawym nadgarstku. Kiedy zapytał o jego treść ściągnęła słuchawki i poprosiła o powtórzenie. Gdy to zrobił odparła, że to łaciński napis ‘Et tu, Luciferius contra me?’ W tamtym momencie cieszył się, że lubi historię. Od razu skojarzył przeinaczony ...
... cytat. Uśmiechnął się do swojego wspomnienia. Chciał się wtedy dowiedzieć czy ma jeszcze jakieś tatuaże i był nieco zdziwiony, kiedy dziewczyna zaczęła zdejmować prawego trampka. Jak się okazało jej kostkę owijał wąż. Patrzył na niego zafascynowany. Chwilę później dziewczyna odwróciła się do niego tyłem i odgarnęła do przodu włosy. Na jej łopatkach widniały dwa, czarne, krucze skrzydła. Intrygowała go coraz bardziej. Był zdziwiony, ale jednocześnie szczęśliwy kiedy zgodziła się z nim umówić. Była słodka i taka niewinna, więc zaprosił ją do wesołego miasteczka. -Jestem Thomas, ale mów mi Tom – powiedział wtedy patrząc w jej cudne, błękitne oczy – A Ty śliczna? –zapytała obserwując jej słodkie rumieńce, które pogłębiły się po tym pytaniu. - Ve-Veronica – powiedziała z lekkim zająknięciem. Następnego dnia spotkał się z nią w tym samym parku i poszli do wesołego miasteczka, tak jak się umówili. Ubrał się w zwykłe, starte na kolanach jeansy i zwykłą czarną koszulę pod którą miał biały T-shirt. Vera natomiast założyła czarne jeansy i niebieską bluzkę na ramiączkach, która podkreślała nie tylko talię, ale też kolor jej oczu. Na nogach miała zwykłe czarne sandałki. Musiał przyznać miała gust. Wyglądała tak zwyczajnie, a zarazem bardzo kusząco. Kiedy dotarli do miasteczka i weszli na jego teren kupił żetony. Rozejrzał się wokoło zastanawiając się od czego zacząć gdy nagle usłyszał jej radosny pisk. Spojrzał na nią pytająco, podczas gdy ona już ciągnęła go, jak się później ...