1. Nocami w pracy


    Data: 13.02.2020, Kategorie: Ostry sex, Autor: Nie Ważne

    Nowa praca, właściwie pierwsza poważna i na umowę. Jak to bywa za biurkiem: wypełnianie papierów, faktury, telefony i nudne gapienie się w kamery. Ale jest on: wysoki, wysportowany brunet z błyskiem w oku, Tomek. Widywałam go rzadko. Rano było tylko szybkie "cześć". Dowiedziałam się co trzeba: starszy o 6 lat, pracował kiedyś w mundurowych, gdzie teraz ja byłam sekretarką, ale przeniósł się zanim przyszłam. I tu nagle co? Siedziałam sobie spokojnie i nagle przychodzi przełożony. Trochę po marudził i wypalił, że latem potrzebne są dodatkowe godziny w nocy, żeby siedzieć i gapić się w kamery. Ok, imprezę można sobie odpuścić. Ale nic, przyszłam o 21 ubrana w czarne legginsy i białą, ulubioną koszulę. Nic się nie dzieje w tym mieście, więc włączyłam film na komputerze obok. Cisza i spokój, ale ktoś postanowił, że wpadnie. A tu kto? Tomek. Wszedł tym swoim pewnym siebie krokiem, zabójczo się uśmiechnął i spytał czy może mi potowarzyszyć. Zdziwiło mnie po co przyszedł, bo przecież byłam sama w budynku, ale jak takie ciacho pyta, to po co dręczyć go pytaniami. Zabrał krzesło i usiadł obok. Ubrany był w te swoje sexy jeansy uwydatniające to co trzeba i białą koszulę. Od czasu gdy wszedł czułam jego perfumy, ale teraz zapach uderzył mocno i coś we mnie drgnęło. Nie reagowałam na innych tak, jak na niego, a w tym przypadku mogłam ledwo siedzieć. Pytał jak tam praca, mówił, że podobno mnie tutaj chwalą, czy nikt mi się nie naprzykrza i takie tam gadu gadu. Ja, jak to ja musiałam ...
    ... wypalić nagle coś głupiego: "czemu się przeniosłeś? W mundurze wygląda się nieziemsko, a Ty na pewno tak wyglądałeś". Nie odpowiedział, uśmiechnął się tak, że poczułam to między nogami. Chciałam więc pójść na chwilę na stołówkę, żeby lekko ochłonąć. Jednak on zauważywszy, że chciałam odejść przytrzymał mnie ręką za udo zanim w ogóle wstałam. Byłam zaskoczona, ale nie zrobiło mi to jakiegoś wielkiego problemu, zaimponowało mi to.
    
    -Wybierasz się gdzieś?- spytał, a mi zmiękły kolana.
    
    -Ja zaraz wrócę, chciałam...- nie pozwolił mi dokończyć, drugą ręką chwycił mnie za szyję i zaczął całować.
    
    Sprawnym ruchem przeciągnął mi nogę, tak, że siedziałam na nim okrakiem. Jego ręce zaczęły wędrować mi pod bluzką, po brzuchu, następnie po biuście i plecach, gdzie jedną ręką odpiął mi zwinnie stanik. Przerwałam gorący pocałunek i spojrzałam na niego zaciekawiona.
    
    -Chyba nie powiesz mi, że nie masz ochoty?
    
    -A co jeśli bym powiedziała, że nie mam?
    
    -Nie uwierzyłbym, rozgryzłem cię.
    
    -Taki jesteś pewny siebie? Ciekawe w jakim stopniu udało ci się mnie rozgryźć.
    
    Nie odpowiedział. Zaczął znowu namiętnie całować usta, rozpinając przy tym moją a następnie jego koszulę. Przygryzł mi delikatnie wargę i swoimi gorącymi ustami schodził coraz niżej. Pozbył się mojej koszuli i pospiesznie zdjął swoją. Wstał i trzymając mnie, przeniósł na biurko obok. Przesunął kilka teczek i notatek, po czym zbliżył swoją twarz do mojej. Kazał siedzieć cicho, po czym zdjął jeansy i buty, zostając w samych ...
«123»