1. Pierwszy raz z Kaśką


    Data: 16.02.2020, Kategorie: Lesbijki Masturbacja Pierwszy raz Autor: MaryAnn94

    Przyjaźniłyśmy się z Kaśką od dziecka. Mieszkała dwie ulice dalej. Razem chodziłyśmy do podstawówki a potem do gimnazjum, praktycznie wciąż razem w jednej ławce. Po szkole też razem się bawiłyśmy. Nie miałyśmy żadnych tajemnic, co najwyżej trzeba było Kaśkę o coś pomęczyć jeśli nie chciała powiedzieć.
    
    Były wakacje. Kaśka miała przed sobą maturalną klasę w liceum, ja chodziłam do technikum, bo dopiero szkoły średnie nas "rozdzieliły". Pewnego sierpniowego weekendu Kaśka była u mnie od piątku. Wybrałyśmy się razem na wielkie zakupy w galerii handlowej. Ciuchy zawsze się przydadzą i była okazja do zakupowego wyżycia się, potem było kino, KFC i pogaduchy. Wieczorem miałyśmy razem być u niej. Po zakupach wracałyśmy do Kaśki kiedy zadzwoniła jej mama, że może spokojnie być u mnie do jutra, jeśli moi rodzice nie maja nic przeciwko, bo babcia nie najlepiej się czuje i zostanie u niej jeszcze przynajmniej jeden dzień.
    
    Postanowiłyśmy, że na noc będziemy jednak u niej, wolna chata i impreza. Przed dojściem do domu wstąpiłyśmy do spożywczaka po piwo i chipsy.
    
    W domu Kaśki byłyśmy przed wieczorem. Najpierw przymierzałyśmy spodnie i bluzki. W międzyczasie Kaśka wypiła większość piwa i żeby nie wyjść na żyłę wystawiła butelkę czerwonego wina. Popijałyśmy i przebierałyśmy się niczym modelki na wybiegu śmiejąc się z byle czego. Po jakimś czasie - trudno powiedzieć jakim, było już ciemno za oknami a z wina została resztka - z piwa jedynie wspomnienie - do przymierzenia została tylko ...
    ... bielizna. Chwyciłam kupione przed kilkoma godzinami majtki i staniczek. Zaczęłam się rozbierać i zobaczyłam, że Kaśka się czerwieni, chociaż prawdę mówiąc nic sobie z tego nie robiłam. Powiedziała, że lekko koronkowe majtki wyglądają fajnie a stanik jest za mały - miała rację, troszkę uciskał i kiedy ona odwrócona zakładała swoje zdobycze ja z ulgą pozbyłam się biustonosza. Kaśka odwróciła się, spojrzała na moje cycki i znów spiekła raka. Wyglądała dobrze w nowej bieliźnie, nie jakoś szałowo, ale też nie źle.
    
    - Co ci jest, czemu się tak rumienisz? zapytałam.
    
    - Bo ty masz takie fajne, duże piersi, a nie takie małe, do niczego jak ja - odpowiedziała.
    
    Szczerze mówiąc nie uważałam jej cycków za "do niczego". Były mniejsze, to prawda, ale moim zdaniem były ładniejsze, jędrniejsze i na pewno mniej przeszkadzały podczas zajęć W-Fu.
    
    - Nie gadaj głupot, masz świetne cycki - odpowiedziałam - sama chciała bym takie mieć.
    
    -Mówisz tak, bo nie chcesz sprawić mi przykrości - brnęła Kaśka.
    
    - Oj poważnie, daj je pomacać - odpowiedziałam, bo chciałam jej udowodnić, że ma być może jędrniejsze.
    
    Kaśka zawahała się chwilkę, ale ostatecznie usiadła obok na kanapie. Chwyciłam jej pierś dłonią. Trzeba przyznać że była nieco twardsza niż moje cycki. Pomiętosiłam ją nieco i poczułam ciepło jej dłoni na moim biuście. Po chwili zawahania Kaśka mocniej dotknęła mojej piersi po czym zaczęła ją masować. Pod dłonią czułam jak jej mały, ciemny sutek robi się twardy, moje chyba też poszły w ...
«123»