1. Złodzieje: Inna perspektywa ciąg dalszy


    Data: 21.02.2020, Autor: CamilloVII, Źródło: Lol24

    ... Pomimo tego że strasznie podniecał nas widok nagiej blond pięknośći, postanowiliśmy że lepiej będzie wyglądać w swoich dziwkarskich czarnych kozakach. Kazaliśmy jej je szybko ubrać. Kiedy miała je na sobie, odłożyłem kamere na stolik. Położyłem ją tak aby nadal omiatała swoim okiem cały pokój. Jednym mocnym ruchem rzuciłem anne na kanape. Upadła na plecy. Jej głowa opadała bezwłanie z jednego końca kanapy. A jej ociekająca sokami szparka była idelanie wyeksponowana. Jako inicjator tej zabawy postanowiłem w nią wejść jako pierwszy. Podszedłem do jej szparki a jej nogi chwyciłem w kolanach. Siłą rozciągnąłem je aby mieć możliwie najlepszą pozycje. Wbiłem się między jej gładkie jak jedwab nogi. Mój żylasty wojownik wszedł lekko w mokrą szparke. Była cudowna, gorąca i jak na jej wiek dość ciasna. Czułem się cudownie kiedy jej cipka oplotła mojego kutasa. Z każdym ruchem moich bioder zaciskała się mocniej. Z każdym moim pchnięciem anna głośniej jęczała i prosiła aby robić to jeszcze mocniej. Mój kolego dobrał się w tym czasie do jej zwisającej głowy. Kiedy usta miała rozwarte jękiem wszedł w nie. Chwycił ją ręką za szyje i rytmicznie wsuwał w usta swojego wojownika. Usta miała równie pojemne co cipka. Widziałem jak wchodzi jej niemal do gardła. Ona dzięki rosnącej rozkoszy nawet nie starała się go wypluć. Zaciskała się na nich szczelnie niczym leginsy na hrubej dupie. Jego olbrzymie pomarszczone jądra odbijały się od jej pół przytomnych oczu. Olbrzymie piersi pod wpływem ...
    ... mocnych pchnięć falowały. Lekko rozpłaszczone pod wpływem własnego ciężaru przesuwały się raz w jedną raz w drugą strone. Trzeci z nas był już zmęczony tylko biernym patrzeniem i waleniem sobie konia. postanowił się nimi zająć. Wszedł na kanape i okrakiem usiadł na annie. Napluł na jej wielkie piersi. Kazał annie je ścisnąć. Po czym nakierował między nie swojego sztywnego penisa, zaczął penetrować szczeline między nimi. Nie wystarczyło mu to jednak. Położył na nich swoje wielkie łapska i mocno przycisnął do jej mostka, sprawiając sobie przy tym wielką przyjemność. Pobudzony tym widokiem postanowiłem zadać annie troche bólu, który jej się tak podobał. Chwyciłem pas przewieszony przez kanapę złączyłem ze sobą obie nogi anny i uderzyłem nim dolną część pośladków. Anna jękneła z zadowoleniem w głosie. Chciałem jak najbardziej wzmocnić swoje doznania. Przejść na wyższy poziom rozkoszy. Jej druga dziórka wydała mi się do tego idealna. Ciągle mokrym od jej soków penisem natarłem na jej pupe. Sprawiło jej to spory ból. Wygieła się w łuk pomimo mężczyzny siedzącego na jej brzuchu. Nie było to jednak wygięcie w desperacii a grymas rozkoszy. Nie zwarzałem już na jej rekacje. Chciałem tylko zaspokoić rosnącą rządze. Dać upust coraz mocniej rosnącemu podnieceniu. Zarzuciłem sobie jej nogi na ramiona. Nozdrzami wchłaniałem jej boski zapach. A kutasem penetrowałem najlepszą dziurke w jakiej w życiu byłem. Jej kakaowe oczko otaczało szczelnie mojego penisa. Czułem swoim żołędziem każdy centymetr ...
«12»